Jak się później okazało, był to przedostatni normalny dzień pracy kolejki przed awarią, w której tuż przed szczytem utkwiło kilkadziesiąt osób.
Dla mieszkańców Dominikany Teleférico jest powodem do dumy - to najstarsza karaibska kolejka linowa. Z kolei na górze Izabeli, na znajdującej się tam kopule umieszczono posąg Jezusa Chrystusa - wzorowany na tym znanym z Rio de Janeiro. Dla Dominikańczyków, którzy w niemal 90% są chrześcijanami - jest ważnym symbolem kultu.

Po wejściu kupieniu biletów trafiamy do małej poczekalni, gdzie poza nami znajduje się grupa muzyków. Strażnik prosi nas, by poczekać, a tymczasem muzycy zaczynają grać. Dopiero po chwili trafia do nas, że oni grają specjalnie dla nas i oczekują napiwku. Gdy już zapłacimy, strażnik puszcza nas dalej - tak właśnie działa mafia turystyczna w praktyce.

Na swoją kolej nie czekamy długo i wkrótce ruszamy do góry. W wagoniku mieści się ok. 20 osób. Poza nami jest jeszcze grupa turystów z przewodnikiem. Po drodze mijamy drugi wagonik i jedyny wspornik na długiej na 2730 metrów trasie.

Gdy w 1970 roku na górze zainstalowano figurę Chrystusa, miejsce to szybko przybrało na znaczeniu. Już dwa lata później narodził się pomysł wybudowania kolejki linowej dla turystów. Do 1974 roku projekt ukończono, a w międzyczasie na szczycie zaaranżowano ogród botaniczny z fontannami.
Pierwszy wagonik z turystami ruszył na górę w lipcu 1975 roku.


Ogród botaniczny jest częścią utworzonego w 1956 roku Parku Narodowego Isabel De Torres - obejmującego całą górę, a powstały tu rezerwat zajmuje teren 22 km2 i znajduje się na wysokości 800 m n.p.m. Rosną w nim różne gatunki drzew i roślin, a zamieszkuje go ponad trzydzieści gatunków ptaków, w tym papugi Cotica, będące symbolem Dominikany.


Jest tu kilka głównych atrakcji połączonych licznymi ścieżkami o łagodnym lub stromym podejściu. Najważniejszą jest oczywiście figura Jezusa Chrystusa, pod którą wszyscy robią sobie pamiątkowe zdjęcia. Poza nią jest tutaj również okazały most kamienny prowadzący w głąb parku.

Kopuła, na której znajduje się figura Chrystusa Odkupiciela, powstała jako instalacja wojskowa. Był to fort obronny, z którego miały być prowadzone obserwacje linii wybrzeża oraz ostrzał obcych wojsk. Jednak zbudowany z rozkazu dyktatora Trujillo fort nigdy nie zaczął działać - nikt nie wziął pod uwagę znanych Europejczykom już od czasów Kolumba specyficznych warunków atmosferycznych, które skutecznie uniemożliwiały obserwację linii brzegowej.


W ogrodzie zobaczymy również małą jaskinię, do której można wejść oraz uroczą lagunę - czyli basen z fontanną, żółwiami i rybami.


Po parku można poruszać się bez przeszkód, ale dla bezpieczeństwa turystów wyznaczono rekreacyjną pieszą ścieżkę. Dla spragnionych jest restauracja, a dla koneserów pamiątek kilka sklepów zlokalizowanych w kopule.

Istnieją trzy legendy dotyczące genezy nazwy miasta - Srebrnego Portu - i wszystkie związane są z obecnością odkrywcy Krzysztofa Kolumba w okolicy. Opowiadamy o nich w czwartym odcinku serii z Dominikany.
