Dzielimy się praktycznymi obserwacjami z tej trasy - od odprawy i przechadzki po terminalu, aż po chwilę, gdy nasze kolana poznały oparcie fotela z przodu, i to dość dosłownie. Zapraszamy!

Odprawa na lotnisku

Podróż rozpoczynamy na lotnisku w Denpasar na Bali. To już nasz ostatni lot w Indonezji - lecimy do stolicy, gdzie spędzimy dwa dni na zakupach, a potem wrócimy do domu. Nie mamy wygórowanych oczekiwań co do samej podróży - to po prostu zwieńczenie wyprawy. Zmęczeni balijskimi korkami, chcemy już tylko zmienić otoczenie. 

Lotnisko Ngurah Rai (DPS) to jedno z piękniej położonych lotnisk w regionie, które jest wizytówką najsłynniejszej wyspy Indonezji. Standard terminala krajowego jest solidny i wyraźnie wyższy niż inne regionalne, które ostatnio odwiedziliśmy.

Podobno na lotnisko kursują autobusy, ale nie mieliśmy już siły tego sprawdzać. Wiecznie zakorkowana wyspa dała nam solidną lekcję przetrwania - podróż Uberem z lotniska do hotelu zajęła aż dwie godziny i za nic w świecie nie chcieliśmy powtarzać tego doświadczenia w autobusie.

Terminal jest całkiem spory, na szczęście kierowca podrzuca nas pod drzwi do strefy "departure".

drop off

Po wejściu do środka od razu znajdujemy się w przestronnej hali odpraw dla lotów krajowych. Strefa dla rejsów międzynarodowych mieści się na drugim końcu budynku - oba pomieszczenia łączy szeroki korytarz.

Odprawa linii Lion Air odbywa się przy stanowiskach z charakterystycznymi żółtymi tablicami. Dzięki systemowi DROP BAGASI można sprawnie nadać bagaż rejestrowany. Choć kolejki do stanowisk 28-33, z których korzystaliśmy, były spore, to ruch szedł naprawdę sprawnie. 

check in

Kontrola bezpieczeństwa znajduje się na górze. Przechodzimy ją w niemal ekspresowym tempie, co okazało się bardzo miłym zaskoczeniem w tych liniach. Od razu przechodzimy na drugą stronę i szukamy "naszej bramki".

kontrola

Olbrzymi ekran przy bramce witał odlatujących słowami: „Selamat Jalan" Do zobaczenia. Szczęśliwej drogi. Ciepłe pożegnanie z pięknym zachodem słońca w tle było nastrojowe i szczere. 

selamat jalan

Boarding Lion Air odbywa się sprawnie, podróżni dzieleni są na trzy strefy i wchodzą do samolotu przez rękaw. Na pokładzie Boeinga nastrój robi się nieco mniej poetycki.

Na pokładzie Lion Air - Boeing 737-900

Trasę obsługuje Boeing 737-900. Fotele są niebiesko-czerwone - skóra syntetyczna, widać lata pracy. Układ kabiny to klasyczne 3-3. Robiąc to foto zauważyłem, że zagłówki są niebezpiecznie blisko kolejnego rzędu, ale spokojnie szedłem w stronę naszych miejsc.

fotele

I tak dotarliśmy do sedna problemu, który objawił się w pełnej krasie, gdy próbowaliśmy zająć nasze miejsca. Odstęp między fotelami jest tak dramatycznie wąski, że kolana witają się z oparciem z przodu jeszcze zanim zapniesz pasy. Dwie osoby o wzroście powyżej 175 cm spędzą lot ściśnięte jak sardynki w puszce. Podobno zdjęcia mówią więcej niż tysiąc słów - zrobiliśmy je, bo sami nie mogliśmy uwierzyć własnym oczom. 

nogi

Karta bezpieczeństwa w kieszeni fotela jest - to fakt, ale czy opłaca się ją wyciągać? Na naszym egzemplarzu były przyklejone kawałki jedzenia. Fuj. 

info b737

W kieszeni fotela czekał jeszcze firmowy magazyn pokładowy z reportażem o Festiwalu Waisak i tysiącu lampionów przy świątyni Borobudur - dobry materiał, ale szybko zadaliśmy sobie pytanie, czy tam również są przyklejone kawałki jedzenia.

Nie mieliśmy okazji porozmawiać z obsługą - nie widzieliśmy sensu kupowania czegokolwiek do jedzenia czy picia, a w kwestii ciasno rozstawionych foteli i tak niewiele by nam pomogli. Stewardzi i stewardesy prezentowali się jednak bardzo profesjonalnie i sprawnie reagowali na pytania innych podróżnych. 

kabina

Polityka bagażowa - jedyny plus tego lotu

W końcu coś na plus - na krajowych trasach w Indonezji Lion Air standardowo wlicza do ceny biletu 10 kg bagażu rejestrowanego (do luku) oraz 7 kg bagażu podręcznego. To spora wartość dodana. Przy locie z dużym plecakiem może to być rozstrzygający argument przy wyborze linii, a nasz bagaż podręczny był już do granic wypchany pamiątkami z Bali. 

polityka bagazowa

Lądowanie w Dżakarcie

Po wylądowaniu na lotnisku Soekarno-Hatta w Dżakarcie wychodziliśmy z samolotu na płytę lotniska. Temperatura była znośna, więc przynajmniej można było rozprostować nogi podczas krótkiego spaceru.

terminal wejscie

Terminal 1 lotniska obsługuje głównie krajowe rejsy, również te budżetowe. Jedenaście lat temu, gdy Terminal 3 był w budowie, to właśnie tutaj przybijały samoloty z innych zakątków świata. 

terminal 1

Lion Air Indonesia, czy warto?

Lion Air to wybór czysto pragmatyczny. Jeśli priorytetem jest niska cena biletu z bagażem do luku w pakiecie i nie interesuje was nic innego, to będzie słuszna decyzja - dotrzecie z punktu A do punktu B punktualnie, a bagaż poleci z wami za darmo.

Jeśli jednak wolicie więcej miejsca na nogi i przywiązujecie wagę do czystości w kieszeniach foteli - Citilink lub Batik Air będą zdecydowanie lepszym wyborem. 

My na Lion Air w Indonezji już się nie zdecydujemy; jesteśmy pewni, że nasze kolana zapamiętają tę podróż na długo.