Jedziemy do Obserwatorium Griffitha, skąd można zobaczyć nie tylko panoramę Los Angeles, ale także niecodzienny widok - zachód słońca z napisem Hollywood w tle.

Na dominujących nad miastem wzgórzach Griffith Park, znajduje się jedno z najbardziej ikonicznych miejsc w LA. Obserwatorium Griffitha łączy w sobie wiele fascynujących aspektów – od nauki, przez przyrodę, po historię kina.

Obserwatorium dla mas
Obserwatorium Griffitha to monumentalny budynek, którego charakterystyczne kopuły są symbolem rozpoznawczym. Najbardziej zaskakuje otwarcie przestrzeni i dostępność dla mas. Każdy, bez względu na wiek czy zainteresowania, może tu znaleźć coś dla siebie.

Obserwatorium jest jednocześnie placówką edukacyjną, muzeum astronomicznym i punktem widokowym, co czyni je wyjątkowym miejscem na mapie Los Angeles.
Nazwa obserwatorium pochodzi od nazwiska jego fundatora - Griffitha J. Griffitha. W założeniach twórcy miało być dostępne bezpłatnie, dlatego od otwarcia w 1935 roku, może tu wejść każdy. W 1896 roku Griffith J. Griffith podarował miastu Los Angeles 3015 akrów ziemi. W testamencie przekazał również fundusze na budowę obserwatorium, hali wystawowej i planetarium. Głównym celem tego ambasadora astronomii było przybliżenie wiedzy i nauki o kosmosie społeczeństwu.
Zwiedzanie rozpoczęliśmy od otaczających budynek tarasów widokowych. W oddali, można zobaczyć wieżowce śródmieścia Los Angeles, które widzieliśmy z bliska zaledwie kilka godzin wcześniej.

Po drugiej stronie, na zboczu wzgórza, błyszczy legendarny napis „Hollywood”.
Musimy również wspomnieć o polskim akcencie, otóż na placu przed obserwatorium stoi obelisk na którym wymieniono najważniejszych astronomów w historii ludzkości - wśród nich jest oczywiście Mikołaj Kopernik.

Trekking wokół obserwatorium
Nie mogliśmy sobie odmówić krótkiego trekkingu po jednym z wielu szlaków, które rozpoczynają się w tym miejscu. Jednak zamiast udać się w stronę miasta, jak większość zwiedzających, poszliśmy w górę, aby zobaczyć okolicę z innej perspektywy.

Szlak prowadzi przez urokliwe zakątki Griffith Parku, gdzie ścieżki obsadzone były pachnącymi sosnami, a z każdym krokiem odkrywaliśmy nowe, malownicze widoki na miasto i ocean.
W końcu udaliśmy się do Parku Berlińskiego, małego skweru pełnego roślin przywiezionych z Europy. Tam w otoczeniu sosen odpoczęliśmy na ławce i czekaliśmy na nadchodzący zachód słońca.

Polecamy, bo można się tam delektować się ciszą i śpiewem ptaków. To idealne miejsce, aby chłonąć piękno otaczającej przyrody.
Magiczny zachód słońca
Moment, gdy słońce zaczyna zanurzać się za horyzontem, trudno opisać słowami - trzeba to przeżyć osobiście. Odcienie pomarańczowego, różu i fioletu malowały niebo nad miastem, a cienie wzgórz wydłużyły się, tworząc niesamowity spektakl - czuliśmy się jak na granicy dnia i nocy.

Miasto spowił mrok, ale dobrze wiedzieliśmy, że nie układa się do snu, bowiem Los Angeles nigdy nie śpi.

Filmowa magia Hollywood
Obserwatorium Griffitha to także najprawdziwsza gwiazda filmowa! Tutaj kręcono sceny z ikonicznych filmów, jak np. “Buntownik bez powodu” z Jamesem Deanem z 1955 roku. Żaden film wcześniej nie ukazywał budynku tak wybitnie ani nie przyniósł obserwatorium tak dużej międzynarodowej uwagi.
Przed budynkiem kręcono krótką scenę z filmu “Terminator”, gdy grany przez Arnolda Schwarzeneggera złoczyńca przechodził przez plac przed budynkiem.

W pobliskim tunelu drogowym, kręcono słynną scenę pościgu z filmu „Powrót do przyszłości”, w której Marty McFly podjął się dramatycznej próby wykradzenia książki z jadącego samochodu.

W filmie “La La Land” obserwatorium było tłem romantycznych uniesień głównych bohaterów.
Wyprawa, którą będziemy pamiętać
Obserwatorium Griffitha to obowiązkowy punkt na mapie każdej podróży po mieście aniołów. Gdy następnym razem będziecie szukać wyjątkowego miejsca, wybierzcie się właśnie tam. Obiecujemy, że nie będziesz żałować!
Jak dojechać do Obserwatorium Griffitha
Do obserwatorium dociera darmowy autobus DASH. Wsiąść do niego można przy stacji czerwonej linii metra Vermont/Sunset.

Już sama droga wiodąca przez kręte ulice miasta zapiera dech w piersiach, a potem jest tylko lepiej, bo autobus wjeżdża na zalesione zbocza, które tworzą naturalny kontrast dla betonowej dżungli w dolinie.
Autobus na trasie Observatory/Los Feliz kursuje codziennie, od 6:00 do 22:00, choć częstotliwość przejazdów zmienia się w zależności od dnia tygodnia. Więcej informacji można znaleźć na oficjalnej stronie przewoźnika →