
Przekonaliśmy się o tym podczas wędrówki ze Szczawna-Zdroju na Trójgarb. Śnieg, malownicze widoki i nietypowa wieża widokowa to przepis na idealny dzień. Zobaczcie, jak wygląda trasa!
Góry Wałbrzyskie w styczniu prezentują się zjawiskowo, dlatego chętnie wracamy tutaj o ile czas nam na to pozwala. Jakiś czas temu zrobiliśmy w okolicy podobną trasę - wchodząc na pobliski Chełmiec.
https://wikingiwilkolak.pl/w-podrozy/chelmiec
Jak się przygotować na Trójgarb
Przygodę z wejściem na Trójgarb rozpoczęliśmy dzień wcześniej, od przyjazdu do Szczawna Zdroju. Wysiedliśmy na stacji Wałbrzych Miasto, a następnie dojechaliśmy do hotelu Maria Helena, gdzie zameldowaliśmy się na noc.

Wieczorem poszliśmy jeszcze zwiedzać turystyczne centrum - było to w okresie poświątecznym, dlatego nie oczekiwaliśmy tłumów i oczywiście wszystko było już zamknięte, ale spacer pomógł nam przygotować się do zimowej aury.
Rano zjedliśmy śniadanie, zaparzyliśmy herbatę do termosów i ruszyliśmy na szlak.
Łatwa trasa ze Szczawna-Zdroju na Trójgarb
Do zimowego spaceru dobrze się przygotowaliśmy. Zabraliśmy dobre buty, stuptuty, ale raczki na razie zostawiliśmy w plecakach. Przez większość drogi nie były potrzebne.
Trasę rozpoczynamy w Parku Szwedzkim - to spokojny fragment, który pozwala stopniowo zostawić za sobą uzdrowiskowy charakter Szczawna-Zdroju, po czym wchodzimy na czarny szlak.

Z każdym kolejnym kilometrem robi się coraz ciszej, a zimowy krajobraz zaczyna dominować nad wszystkim dookoła. Za miastem zmieniamy szlak na żółty, którym za dwie godziny dotrzemy na sam szczyt góry.
Przechodzimy przez Lubomin, a po drodze obserwujemy znany widok - Chełmiec z masztami radiowymi i stalowym krzyżem.

Wspinaczka nabiera tempa. Mijamy ruiny bacówki (530 m n.p.m.) i leśną drogę „Tarcie Chrzanu” (744 m n.p.m.), aż wreszcie stajemy u celu: na szczycie Trójgarbu (778 m n.p.m.), gdzie czeka ikoniczna wieża widokowa - nasza dzisiejsza główna nagroda.
Zimą ten charakterystyczny symbol Gór Wałbrzyskich prezentuje się magicznie. Wejście na szczyt to obowiązek - mimo, że jest bardzo zimno i bez rękawiczek byłoby trudno - wchodzimy na ten najwyższy taras widokowy.
Widoki, które robią wrażenie
Wieża na Trójgarbie została otwarta w 2018 roku. To pewnego rodzaju cudo architektury, a także symbol współpracy trzech gmin. Z góry zobaczyliśmy bezkonkurencyjną panoramę na Sudety - od Karkonoszy po Masyw Ślęży. Zimą widoki ze szczytu robią niezłe wrażenie, a słońce odbijające się od śniegu i cisza, którą przerywa jedynie wiatr, tworzą niemal filmową scenerię.
Wiatr owiewał nam twarze tak długo i mocno, że zimno zaczęło nam doskwierać. Schodzimy.

Pociąg z Witkowa Śląskiego
Nasza przygoda nie kończy się na szczycie. Z Trójgarbu schodzimy długim, spokojnym grzbietem w kierunku Witkowa Śląskiego. To najmniej uczęszczany, a przez to bardzo urokliwy fragment trasy, gdzie możemy w spokoju nacieszyć się samotnością.
Rozpoczynając zejście z Trójgarbu zakładamy raczki, bo niebieski szlak, którym udamy się prosto do Witkowa, jest w początkowej fazie dość stromy. Podczas zejścia z góry kilka razy przecinamy różne ścieżki rekreacyjne.

Na Witkowskim rozdrożu skręcamy w lewo i już niemal bez przerwy idziemy spokojnym traktem - co prawda, miejscami mocno zaśnieżonym, ale tu idzie się już bez przeszkód.
Tuż przed Witkowem wybieramy skrót i wchodzimy na jedną ze ścieżek zaznaczonych na mapie - dzięki temu oszczędzamy czas. Przez Witków musimy przez całą wieś, do stacji PKP. Ważne: wieś nie oferuje infrastruktury gastronomicznej, więc prowiant i termos trzeba zapewnić jeszcze przed wyjściem.

Wsiadamy w pociąg i jedziemy w dalszą drogę. Można oczywiście wrócić do Wrocławia, Jeleniej Góry, czy Wałbrzycha, a z przesiadką na pokładzie Intercity dojechać dalej.
Następny cel to Jelenia Góra i Perła Zachodu.

Szlaki na Trójgarb
Nasza trasa to prawdopodobnie najwygodniejszy sposób na zdobycie Trójgarbu zimą, bez konieczności wracania tą samą drogą lub organizacji samochodu. Przejście trasy z przerwami na picie herbaty, zajęło nam niemal cztery godziny, a szliśmy spokojnym tempem, bez pośpiechu.
Przy dobrych, zimowych butach, trasą można przejść bez problemu, bo jest bez dużych przewyższeń, bez kolejek na szczycie, za to z widokami, które zostaną w pamięci na długo.
- Czas przejścia: ok. 4 godziny
- łączny Odległość: 13,2 km
- Suma podejść: 433 m
- Suma zejść: 398 m
- Najwyższy punkt - Trójgarb, 778 m n.p.m.
