
Chiang Rai jest stolicą północnej prowincji Tajlandii o tej samej nazwie. Położone blisko granic z Laosem i Birmą, idealne miejsce dla osób szukających spokoju, kontaktu z naturą i wytchnienia od zatłoczonych, turystycznych tras.
Historycznie teren ten związany był z królestwem Lanna. Choć miasto jest mniej znane turystycznie niż jego dawna stolica, Chiang Mai, wyróżnia się malowniczym, górzystym krajobrazem pełnym herbacianych plantacji.
W Chiang Rai znajduje się mniej znanych turystycznych atrakcji niż w Chiang Mai, dlatego warto rozłożyć zwiedzanie na kilka dni, zwłaszcza z uwagi na odległości między poszczególnymi punktami.
https://wikingiwilkolak.pl/na-urlopie/chiang-mai
Najlepiej zatrzymać się w pobliżu centrum, które na pierwszy rzut oka może wydawać się tętniącą metropolią, ale już kilka kroków dalej panuje spokój i cisza.

Świątynie i landmarki w Chiang Rai
Liczba wszystkich świątyń w Chiang Rai wynosi co najmniej 162, ale w ścisłym centrum nie ma spektakularnych budynków. Miasto słynie z trzech świątyń, do których trzeba dojechać na własny koszt. Są one ulokowane na południu, przy obwodnicy i na północy miasta, tuż za rzeką.

Najbardziej znana jest Wat Rong Khun, czyli “Biała Świątynia”, położona na południe od centrum. Odwiedzenie jej wymaga transportu, ponieważ znajduje się 14 km od serca miasta. Najwygodniejszym sposobem dotarcia jest samodzielny dojazd Grabem lub Boltem, choć kursuje też specjalny autobus z centrum za ok. 3 zł, a przejazd trwa 25 minut.

Najlepiej odwiedzić Białą Świątynię rano, zanim pojawią się tłumy turystów, poszukujących idealnego selfie, zwłaszcza przy wąskich ścieżkach i słynnym białym pawilonie. Jego śnieżnobiała bryła, pokryta lustrzanymi elementami, symbolizuje czystość Buddy oraz duchowe oświecenie.
Kompleks został zaprojektowany przez architekta Chalermchaia Kositpipata, który połączył klasyczne motywy buddyjskie z nowoczesnymi, często zaskakującymi odniesieniami do współczesnego świata. Najbardziej charakterystycznym elementem jest most prowadzący do głównego pawilonu modlitewnego, otoczony rzeźbami wyciągniętych rąk symbolizujących ludzkie pragnienia, cierpienie i cykl odradzania się. Przejście przez most ma wymiar symboliczny, oznaczając drogę od chaosu i pokus do duchowego oczyszczenia.

Świątynia jest nieustannie rozbudowywana, dlatego odwiedzanie jej w różnym czasie może wywoływać odmienne wrażenia. Poza głównym budynkiem modlitewnym kompleks obejmuje złoty pawilon na jeziorze, galerie, budynki wystawowe, drzewo bohaterów oraz… złote toalety - to nie żart.

Wnętrze ubosotu nie robi już takiego wrażenia, co zapewne tłumaczy zakaz fotografowania - komnata jest pomalowana w beżowe odcienie i skromnie udekorowana.
Wstęp do świątyni jest biletowany. Cena wejściówki od 2026 roku wzrosła do 22 zł, więc jest to spory, jednorazowy koszt.

Błękitna Świątynia w Chiang Rai
Drugi słynny kompleks świątynny w Chiang Rai to Wat Rong Suea Ten, znany powszechnie jako „Błękitna Świątynia” ze względu na dominującą w nim kolorystykę.

Budowa ubosotu zakończyła się w 2016 roku, a dzięki intensywnie niebieskim barwom i kunsztownie wykonanym detalom świątynia szybko stała się jedną z głównych atrakcji miasta. Niebieski kolor uzupełniono złotymi detalami, co robi ogromne wrażenie i wyraźnie odróżnia kompleks od klasycznych, złoto-białych świątyń.
Tajska nazwa świątyni tłumaczy się jako „Dom Tańczącego Tygrysa” - nawiązanie do lokalnych legend. Cały kompleks zaprojektował uczeń wspomnianego wcześniej architekta - twórcy słynnej Białej Świątyni.

Wnętrze zachwyca monumentalną figurą białego Buddy, otoczoną misternymi zdobieniami, rzeźbami węży naga oraz detalami łączącymi tradycyjną ikonografię buddyjską z nowoczesnym stylem artystycznym. Mimo dużej popularności wśród turystów, w świątyni panuje spokojna, niemal medytacyjna atmosfera.

Najlepiej odwiedzać ją rano lub późnym popołudniem, gdy światło podkreśla odcienie błękitu, a liczba odwiedzających jest mniejsza. Dodatkową atrakcją jest pobliskie muzeum znajdujące się na terenie kompleksu.
Wstęp do świątyni jest bezpłatny, natomiast do muzeum kosztuje 6 zł.
Ogromny posąg Guan Yin w Chiang Rai
Trzecią świątynią w Chiang Rai, którą warto zobaczyć, jest Wat Huay Pla Kang - imponujący, choć mniej znany kompleks świątynny, który wzbudza podziw już z daleka.

Położony na niewielkim wzgórzu poza centrum, kompleks jest dobrze widoczny dzięki ogromnemu posągowi Guan Yin - o nim za chwilę. Już sama brama wjazdowa zdradza wyraźne chińskie wpływy, przypominając nawet fragment Wielkiego Muru Chińskiego. Miejsce łączy funkcję religijną z punktem widokowym i przestrzenią do kontemplacji.
Pierwszym punktem zwiedzania jest dziewięciokondygnacyjna pagoda w stylu chińskim, bogato zdobiona rzeźbami smoków, lwów i motywami mitologicznymi. Każde piętro poświęcone jest innemu aspektowi buddyzmu lub bóstwom opiekuńczym, a wnętrza wypełniają drewniane posągi - w tym jeden, sięgający dwóch kondygnacji. Pagoda pełni funkcję sakralną i edukacyjną, prowadząc odwiedzających przez kolejne poziomy symboliki religijnej.

Kolejnym punktem jest biały ubosot, czyli sala modlitwy utrzymana w spokojnym, tradycyjnym tajskim stylu. To tutaj lokalni wierni zapalają kadzidła, składają ofiary i uczestniczą w ceremoniach. Budynek, choć skromniejszy z zewnątrz niż Biała Świątynia, zachwyca wnętrzem - śnieżnobiały wystrój, posągi Buddy i historia jego życia wyrzeźbiona na ścianach robią ogromne wrażenie i potrafią przykuć uwagę na długi czas.

Na zakończenie wizyty koniecznie warto zobaczyć ogromny posąg Guan Yin oraz wjechać na punkt widokowy znajdujący się w jej głowie. Biała statua bogini miłosierdzia i współczucia ma kilkadziesiąt metrów wysokości i góruje nad okolicą, będąc widoczna z wielu miejsc w Chiang Rai.

Za niewielką opłatą można wjechać windą na samą górę - na wysokość 25-tego piętra, gdzie znajduje się dwukondygnacyjny taras widokowy. Szczególnie polecamy zajrzeć przez okienko umieszczone w czole bogini. Widok robi naprawdę ogromne wrażenie.
Pierwsze budynki kompleksu powstały pod koniec lat 90-tych, a lokalizacja na wzgórzu nie jest przypadkowa - pozwala, aby postać bogini „spoglądała” na miasto i okoliczne tereny, symbolicznie opiekując się mieszkańcami regionu.

Wstęp na teren kompleksu jest bezpłatny, ale za wjazd windą trzeba już zapłacić ok. 5 zł. Kompleks najlepiej odwiedzać rano, kiedy praktycznie nie ma turystów, a atmosfera sprzyja spokojnemu zwiedzaniu i kontemplacji.
Czym jeździć po Chiang Rai
Miasto jest dość rozległe, dlatego aby zobaczyć miejsca położone dalej od centrum trzeba będzie skorzystać z różnych środków transportu. Do dyspozycji podróżnych są oczywiście tuk-tuki i pickupy. Warto wcześniej ustalić cenę przejazdu, by uniknąć przykrych niespodzianek w miejscu docelowym.

Naszym ulubionym sposobem poruszania się po mieście były aplikacje Grab i Bolt. Obie działają normalnie, choć w przypadku terminala autobusowego nr 2, aby zamówić przejazd, trzeba było wyjść poza teren dworca.

Jeśli planujecie wyjechać z Chiang Mai na jeden dzień, to musicie wiedzieć, że pomiędzy miastami kursują codzienne autobusy. W Chiang Rai wysiądziecie na terminalu nr 2, położonym 6 km na południe od miasta, natomiast kursy powrotne ruszają z terminala nr 1 w ścisłym centrum, tuż obok nocnego bazaru. Planując podróż, pamiętajcie o korkach i zarezerwujcie sobie więcej czasu na dojazd do dworców autobusowych.

Lotnisko w Chiang Rai
Do Chiang Rai najwygodniej dostać się drogą lotniczą, a lotnisko znajduje się blisko centrum.
Terminal jest kameralny, dysponuje sześcioma bramkami i kilkoma lokalami gastronomicznymi. Więcej szczegółów na jego temat znajdziecie w innym filmie - szukajcie na kanale YouTube.
https://wikingiwilkolak.pl/poradnik/lotniska-polnocnej-tajlandii
Kiedy jechać do Chiang Rai
Planowanie terminu podróży do Chiang Rai jest szczególnie istotne ze względu na zmienne warunki klimatyczne w północnej Tajlandii. Wyróżnia się tu trzy główne sezony:
- chłodny, który trwa od listopada do lutego - to najlepszy czas na zwiedzanie, bo dni są przyjemne, a wieczory chłodniejsze.
- gorący od marca do maja - temperatury mogą przekraczać 35 °C, a dodatkowo zdarzają się problemy z jakością powietrza spowodowane wypalaniem pól,
- deszczowy trwający od czerwca do października, gdy opadów jest więcej, ale krajobraz staje się bardzo zielony; warto być przygotowanym na niespodziewane ulewy i miejscami utrudniony dojazd.
Po raz pierwszy odwiedziliśmy miasto w listopadzie i byliśmy bardzo zadowoleni.
Było sucho, temperatura komfortowa, a wieczorami nawet chłodna. To również okres, gdy ceny są korzystniejsze, a turystów wyraźnie mniej niż mieszkańców.
