Po dekadzie wróciliśmy na Jawę i Bali, aby sprawdzić, jak zmienił się ten niezwykły kraj. Czy wciąż zachwyca tak samo? Co zaskakuje najbardziej? Jak wygląda podróżowanie w czasach płatności telefonem, aplikacji i wszechobecnej cyfryzacji?

W tym przewodniku znajdziecie nie tylko praktyczne informacje, ale również nasze doświadczenia i garść ciekawostek, które pomogą przygotować się do wyprawy do jednego z najbardziej fascynujących krajów Azji.

  1. Wiza i formalności

Zacznijmy od formalności, bo bez nich nie przekroczycie granicy. W ostatnich latach właśnie w tym zakresie zmieniło się najwięcej. Podczas naszej pierwszej podróży do Indonezji nie potrzebowaliśmy wizy, jednak od 2022 roku ponownie obowiązuje płatna wiza.

Jej koszt wynosi 500 000 rupii indonezyjskich - około 100 zł - i uprawnia do pobytu w kraju przez 30 dni. Jeśli planujecie zostać dłużej, wizę można przedłużyć o kolejne 30 dni.

Polecamy wyrobić wizę online jeszcze przed wyjazdem. Dzięki temu po przylocie będziecie mogli skorzystać z automatycznych bramek paszportowych, a cała procedura zajmuje zaledwie kilkanaście sekund. To spora oszczędność czasu, zwłaszcza na najbardziej obleganych lotniskach, takich jak Dżakarta czy Denpasar na Bali.

plaza jmbaran

Najwcześniej 48 godzin przed przylotem należy również wypełnić elektroniczną deklarację przylotu. Po jej wysłaniu otrzymacie kod QR, który może zostać sprawdzony na lotnisku po odebraniu bagażu. Rejestracja w systemie jest bezpłatna.

Jeśli natomiast wybieracie się na Bali, pamiętajcie o dodatkowej opłacie turystycznej. Wynosi ona 150 000 rupii (około 40 zł) i obowiązuje wszystkich zagranicznych turystów odwiedzających wyspę. Opłatę najlepiej uiścić przed przylotem za pośrednictwem oficjalnego portalu Love Bali, dzięki czemu unikniecie zbędnych formalności na miejscu.

https://wikingiwilkolak.pl/poradnik/wiza-do-indonezji-krok-po-kroku

  1. Waluta i płatności

Walutą Indonezji jest rupia. Choć karty są w kraju coraz bardziej popularne, to koniecznie zaopatrzcie się w trochę gotówki - tak z dwa miliony rupii indonezyjskich na początek wystarczy. Na sto procent nie zapłacicie kartą na lokalnym targu, czy w przydrożnej jadłodajni. Dlatego zawsze lepiej mieć jakieś banknoty przy sobie.

Z kolei do znanych aplikacji bez problemu podpięcie kartę płatniczą. Na przykład Grab i Gojek, do zamawiania transportu czy jedzenia. Również wiele biletów do atrakcji można kupić w aplikacjach albo płacić kartą. Zanim zapłacicie gotówką upewnijcie się w kasie. 

  1. Języki Indonezji

Językiem urzędowym jest indonezyjski, który jest klamrą spajającą wiele ludów na przestrzeni wielu wysp. Język jest zaskakująco przyjazny, zapisywany alfabetem łacińskim, a niektóre słowa dość podobne do naszych. Warto poznać kilka słów i zwrotów, a lokalni mieszkańcy na pewno się ucieszą. Ale spokojnie - naprawdę trudno jest spotkać kogoś, kto nie zna chociaż podstaw angielskiego.

swiatynia ludzie

Warto wyuczyć kilka zwrotów, które otworzą wiele drzwi i wywołają uśmiech u miejscowych:

  • "terima kasih" - dziękuję,
  • "sama-sama" - proszę bardzo,
  • "hati-hati" - uważaj,
  • "berapa harganya?" - ile to kosztuje?
  • "mahal" - drogo,
  • "tidak pedas" - nieostre,
  • "enak" - pyszne,
  • "air putih" - woda do picia,
  • "tanpa es" - bez lodu.

Tyle wystarczy, żeby poczuć się na miejscu o wiele pewniej.

  1. Kultura i surowe przepisy

Indonezja to najliczniejszy kraj muzułmański na świecie, ale nie tak restrykcyjny jak kraje świata arabskiego. Trzeba oczywiście wziąć pod uwagę, że w okresie ramadanu codzienny rytm będzie inny, ale wszystko nadal działa sprawnie i bez problemów możecie planować podróże. 

wiking palac wodny

Warto jednak znać kilka prostych zasad: w świątyniach trzeba zakrywać ramiona i kolana - także na Bali. Dowiecie się tego przy wejściu i dostaniecie sarong do zakrycia ciała. Tutaj je się wyłącznie prawą ręką, bo lewa uchodzi za nieczystą, i absolutnie nie głaszczcie nikogo po głowie, bo w lokalnej kulturze głowa to część święta.

Przede wszystkim unikajcie narkotyków - za posiadanie grożą długie wyroki, a za handel - kara śmierci, którą wykonuje się również na obcokrajowcach. 

Choć islam jest religią dominującą w kraju, ma on tutaj umiarkowane, łagodne oblicze. Jego wpływ widać jednak na każdym kroku - przede wszystkim w lokalnej architekturze oraz powszechnej dostępności restauracji serwujących dania halal. Doskonałym tego przykładem jest meczet narodowy w Dżakarcie, który swoją potęgą i monumentalizmem po prostu zapiera dech w piersiach:

meczet narodowy

  1. Lotniska i loty krajowe

Lotniska w Indonezji są w większości nowoczesne, a odprawa graniczna często odbywa się przez automatyczne bramki. Loty krajowe są tutaj codziennością. Na trasach wewnętrznych można zabrać nawet dużą butelkę wody, a procedury lotniskowe przypominają bardziej jazdę autobusem. Jeśli planujecie korzystać z tanich linii lotniczych, sprawdźcie najpierw limity bagażu podręcznego i czy w cenie jest bezpłatny bagaż rejestrowany.

https://wikingiwilkolak.pl/kantyna/loty-city-link

  1. Ruch uliczny i pieszy

Ruch w Indonezji jest lewostronny, a pieszy znajduje się gdzieś na samym końcu drogowej hierarchii. Chodniki bywają zastawione stoiskami i skuterami albo nie ma ich wcale. Przez ulicę trzeba przejść spokojnie i sprawdzać obie strony jednocześnie, bo skutery potrafią pojawić się nagle - trzeba jednak mieć na uwadze, że mieszkańcy Indonezji jeżdżą jakby urodzili się w siodle, więc z ich strony nie grozi wam potrącenie. Bardziej obawiajcie się turystów. Jeśli skusicie się na wynajem skutera - co na Bali jest bardzo popularne - obowiązkowo zapnijcie kask i pamiętajcie, że formalnie potrzebne jest międzynarodowe prawo jazdy. Policja to sprawdza!

ruch nocny

Ważne, aby mieć pojęcie, że Indonezja to bardzo zakorkowany kraj, do tego komunikacja zbiorowa działa bardzo słabo i najczęściej - aby zaoszczędzić na czasie, czy długich transferach - trzeba zdecydować się na prywatne auto z kierowcą.

  1. Co zobaczyć w Indonezji

Lista miejsc jest tak długa, że trudno wybrać, ale oto te, od których serce bije szybciej. Obowiązkowym miejscem każdej pierwszej wyprawy powinna być Yogyakarta, gdzie nieopodal znajdują się Borobudur - największa świątynia buddyjska świata - oraz monumentalne hinduistyczne Prambanan. Na wyspie są również często odwiedzane przez turystów wulkany jak Bromo czy Ijen. 

swiatynia prambanan

Bali to absolutny wizualny rollercaster. Znajdziecie tu wszystko: od rajskich wodospadów i wulkanów, przez monumentalne klify, aż po wiekowe świątynie. Wyspa przyciąga też szerokimi plażami i wyjątkowymi tradycjami, które gwarantują niesamowite przeżycia kulturowe. Minusem są oczywiście wieczne korki i ogromne tłumy turystów - opowiemy o tym w innym odcinku. 

ruch duri

  1. Zabytki UNESCO

Indonezja ma na liście światowego dziedzictwa UNESCO sporo perełek. Najsłynniejsze to oczywiście wspomniane wcześniej świątynie. Do tego dochodzą parki narodowe oraz lasy deszczowe Sumatry. Listę uzupełniają stanowiska praczłowieka w Sangiran, balijski system nawadniania ryżu zwany Subak, Kosmopolityczna Oś Yogyakarty oraz dawne kopalnie na Sumatrze. Jeśli lubicie odhaczać miejsca z listy UNESCO - tutaj będziecie mieli co robić.

swiatynia borobudur

  1. Który region wybrać na pierwszy raz?

W kraju, który rozciąga się na trzy strefy czasowe, nie da się zobaczyć wszystkiego podczas dwutygodniowego urlopu, dlatego polecamy zacząć od Jawy i Bali, bo tutaj najłatwiej dolecieć, a infrastruktura jest najlepiej rozwinięta.

widok jakarta

Najważniejsze, co musicie wiedzieć, że samą Jawę można eksplorować przez miesiąc i wciąż czuć niedosyt, z kolei Bali to prawdziwy kalejdoskop doznań. Ostrzegamy jednak: logistyka i dojazdy potrafią pochłonąć mnóstwo czasu, przez co na dotarcie do niektórych  zaplanowanych miejsc może zabraknąć czasu.

https://wikingiwilkolak.pl/kantyna/bromo-rano-bali-wieczorem

Musicie też wiedzieć, że Indonezja leży na Pacyficznym Pierścieniu Ognia, więc aktywne wulkany, trzęsienia ziemi i ryzyko tsunami to element tutejszej codzienności. Nie ma się czego panicznie bać, tylko kierować zdrowym rozsądkiem.

merapi wiw

  1. Gdzie jeść

Jedz tam, gdzie jedzą miejscowi, czyli w warungach - małych, rodzinnych jadłodajniach, gdzie dwudaniowy obiad z napojem może kosztować mniej niż 25 zł. Na Bali i w galeriach handlowych będzie drożej, ale wciąż taniej, niż przywykliśmy w Europie.

Czego spróbować? Klasyczne potrawy to nasi goreng, czyli smażony ryż; mie goreng - smażony makaron oraz liczne zupy, grillowane mięso i malutkie przekąski na bazie ryżu. Tylko ostrożnie z ostrością! Jeśli nie chcecie spłonąć przy stole, nauczcie się mówić "tidak pedas", czyli "nieostre". I koniecznie kupujcie wyłącznie wodę butelkowaną.

resto sederhana

  1. Ubezpieczenie podróży

Indonezja znajduje się 10 000 km od naszego domu, zatem koniecznie kupcie porządne ubezpieczenie. To szczególnie istotne jeśli będziecie chcieli wypożyczyć skuter lub nurkować - większość standardowych polis tych aktywności nie obejmuje. Prywatne leczenie albo ewakuacja potrafią kosztować fortunę, a dobra polisa to przy tym grosze.

Przed wyjazdem koniecznie sprawdźcie jakie są zalecane szczepienia - standardowo rekomenduje się ochronę przeciw żółtaczce typu A i B, durowi brzusznemu, tężcowi i dendze, którą przenoszą komary, dlatego must-have będą dobre odpowiednio mocne repelenty. Pamiętajcie też o biegunce - najlepszą obroną jest picie wyłącznie wody butelkowanej i rezygnacja z surowego jedzenia.

  1. Internet i prąd

Z internetem nie ma w kraju problemu. Kartę SIM kupicie już na lotnisku, ale zdecydowanie wygodniej jest kupić wcześniej eSIM - co ciekawe, nigdy w drodze, pod wulkanem, czy na polu ryżowym - nie brakowało nam zasięgu. Ponadto darmowe wi-fi będzie dostępne w większości kawiarni i restauracji oraz na pewno w hotelach.

Prąd jest dokładnie taki jak u nas, do tego gniazdka bez problemu obsłużą nasze ładowarki. Warto za to wozić powerbank, bo na mniejszych wyspach przerwy w dostawie prądu zdarzają się od czasu do czasu.

wiking gazeta

  1. Kiedy jechać do Indonezji

W większości kraju zamiast czterech pór roku są tylko dwie - pora sucha trwa mniej więcej od maja do września i to najlepszy czas na podróż po Jawie, Bali, Lomboku czy Komodo. To zarazem szczyt sezonu, więc w lipcu i sierpniu bywa drożej i tłoczniej. 

Pora deszczowa przypada na okres od października do kwietnia, kiedy zdarzają się krótkie, ale intensywne ulewy - wtedy też będzie taniej i spokojniej.

puff wulkany

Uwaga: część Moluków czy Papui, mają cykl odwrócony, więc trasę warto dopasować do konkretnego regionu, zamiast zakładać jeden schemat dla całego kraju. Złoty środek na pierwszy wyjazd to maj, czerwiec albo wrzesień - jest sucho i nie jest jeszcze zbyt tłoczno.

Czy warto lecieć do Indonezji?

Zdecydowanie tak. To kierunek, który daje wszystko naraz - wulkany, dżunglę, świątynie, rajskie plaże i jedzenie, które kosztuje grosze, a smakuje jak marzenie. Wystarczy ogarnąć kilka podstaw, o których właśnie opowiedzieliśmy, wybrać region na start - i ruszać przed siebie, a że będziecie chcieli tu wrócić kolejny raz, to więcej niż pewne.

Wasza podróż najprawdopodobniej zacznie się tutaj, dlatego warto zapoznać się z międzynarodowym lotniskiem w Dżakarcie:

https://wikingiwilkolak.pl/poradnik/lotnisko-jakarta