Lotnisko Soekarno-Hatta to główna brama lotnicza Indonezji i pierwsze miejsce, jakie widzi większość podróżnych lądujących na wyspie Jawa. Ogromny, rozległy kompleks rocznie obsługuje ponad 50 milionów pasażerów.
Lotnisko leży 10 kilometrów w linii prostej na północny zachód od słynnego pomnika MONAS. Jego trzyliterowy kod - CGK - pochodzi od dzielnicy Cengkareng, na terenie której znajduje się cały kompleks. Z kolei dwuczłonowa nazwa lotniska to hołd dla kluczowych postaci w historii kraju: pierwszego prezydenta oraz wiceprezydenta Indonezji.

Lotnisko posiada trzy terminale pasażerskie. Najstarszy - T1 - obsługuje dziś głównie loty krajowe tanich linii, a T2 łączy ruch krajowy i część międzynarodowego. Oba zaprojektował Paul Andreu - twórca paryskiego lotniska Charlesa de Gaulle'a. Natomiast największy - Terminal nr 3 został otwarty w 2016 roku i obecnie większość ruchu międzynarodowego odbywa się w tym budynku. Choć terminale sprawiają raczej swojskie wrażenie, to tylko pozory. Strefę imigracyjną przeszliśmy tu bowiem szybciej niż na jakimkolwiek innym lotnisku w Azji Południowo-Wschodniej.

Terminale są połączone bezpłatną kolejką lotniskową Skytrain, która pozwala szybko dotrzeć do stacji kolei dalekobieżnej i regionalnej. Kolejka nie kursuje w nocy - wtedy tą samą trasę pokonuje bezpłatny autobus. O kolejce więcej piszemy na końcu tekstu.
Przylot - krok po kroku
W Terminalu 3 każdy samolot jest podstawiany pod rękaw, dzięki czemu do hali przylotów przechodzimy bezpośrednio. Zanim jednak ustawimy się do kontroli paszportowej, czeka nas spory kawał drogi - T3 jest niezwykle rozległy, więc trzeba liczyć się z dłuższym spacerem. Budynek składa się z kilku poziomów: górny mieści stanowiska check-in, natomiast dolny to strefa przylotów i duże centrum gastronomiczne. Co ciekawe, na zewnątrz terminala również znajdziemy sporo sklepów i knajpek, chętnie odwiedzanych przez lokalnych podróżnych.

Aby przejść kontrolę imigracyjną trzeba mieć dwa cyfrowe dokumenty: wizę oraz kartę przyjazdu (Arrival Card) - tylko wiza jest płatna. Oba dokumenty można wypełnić online, ale jest też możliwość zakupu wizy po przylocie - w holu jest specjalne stanowisko opisane “Visa on Arrival”. Z kolei kartę przyjazdu można wypełnić na stronie “All Indonesia” również po przylocie - kody QR z linkiem są rozstawione w kilku miejscach korytarza. Przy czym warto wspomnieć, że nie przechodzimy kontroli w okienku, tylko od razu kierujemy się do bramek automatycznych - cała weryfikacja paszportu trwa może z 15 sekund.

Uwaga: w Wiedniu sprawdzano nasze dokumenty wizowe, gdzie dostaliśmy mocny sygnał, że wiza jest wymagana do wejścia na pokład samolotu - mimo, że na miejscu można kupić wizę on arrival.
Po kontroli paszportowej odbieramy bagaż rejestrowany, aby poddać go prześwietleniu przed wyjściem do strefy przylotów. Tu będziemy jeszcze poproszeni o pokazanie kodu QR z kartą przylotu wypełnioną na stronie “All Indonesia Arrival Card“.

Zanim zabierzecie się za wypełnianie potrzebnych dokumentów, musicie wiedzieć, że w sieci roi się od pośredników podszywających się pod oficjalne strony. Pobierają oni nawet kilkadziesiąt dolarów za wypełnienie darmowej kartu przyjazdu. Poradnik, jak wypełnić oba dokumenty i nie dać się nabić w butelkę znajdziecie na naszej stronie.
https://wikingiwilkolak.pl/poradnik/wiza-do-indonezji-krok-po-kroku
Jeśli Waszym celem jest Bali, dochodzi do tego jeszcze trzeci dokument, który musicie posiadać - Bali Tourism Levy. To specjalna opłata turystyczna przeznaczona na utrzymanie wyspy - wynosi ok. 40 zł od osoby.
Gdy drugim razem przylecieliśmy do Dżakarty lotem krajowym z Bali, trafiliśmy do Terminala nr 1. Tym razem nie obyło się bez spaceru po płycie lotniska - samoloty tanich linii rzadko kiedy są tu podstawiane pod rękaw, więc do budynku musieliśmy dojść na piechotę. W samym terminalu od razu widać różnicę pokoleniową względem „trójki”. Jest znacznie skromniej, ale wszystkie podstawowe udogodnienia są na swoim miejscu.

Może się zdarzyć, że przylecicie na jeden terminal, a wylatywać będziecie z innego - albo po prostu, jak my, będziecie chcieli przejechać się po całym lotnisku, aby sprawdzić jego prawdziwą skalę. Wówczas korzystacie ze wspomnianej kolejki Skytrain. Dojście do stacji z każdego terminala to kwestia kilku minut. Każdy z peronów przy terminalach posiada dwa tory - dla pociągów jadących w różne strony, a nad nimi zobaczycie tablice z podanym czasem przyjazdu i kolejną stacją.

Przed wylotem
Większość lotów międzynarodowych odprawiana jest z Terminala 3, gdzie do dyspozycji są zarówno tradycyjne stanowiska odpraw, jak i automaty do samodzielnego drukowania biletów. W przypadku rejsów zagranicznych obcokrajowcy i tak muszą posiadać papierowe karty pokładowe, więc wizyta przy okienku linii lotniczej jest obowiązkowa.

Główny hol robi ogromne wrażenie - jest tu kilkanaście rzędów ze stanowiskami check-in, a w przestrzeniach między nimi regularnie odbywają się pokazy tradycyjnych tańców i inne eventy. Przy każdym przejściu działają też punkty foliowania bagażu - koszt zabezpieczenia małej walizki to 80 000 IDR (ok. 16 zł).

Po oddaniu bagażu i wydrukowaniu biletów przechodzimy przez kontrolę bezpieczeństwa, a następnie udajemy się do strefy bezcłowej. Oferta w każdym terminalu jest spora - od kosmetyków i alkoholi po lokalne specjały i pamiątki - choć akurat w odróżnieniu od innych dużych lotnisk regionu - ceny tutaj są bardziej przystępne.

W przypadku lotów krajowych na pokład samolotów można zabrać większe butelki z wodą. Drobiazg, a potrafi uprzyjemnić podróż.
Co znajdziecie na lotnisku
Soekarno-Hatta w kwestii podstawowych wygód radzi sobie naprawdę dobrze. W każdym terminalu są sklepy typu Circle K czy Indomaret, gdzie można kupić napoje, drobne zakupy i wszystko, co potrzebne w podróży. Nie brakuje też sklepów z pamiątkami, więc ostatnie indonezyjskie zakupy zrobicie tutaj bez problemu.

W terminalach rozstawione są strefy z fotelami do masażu - idealne na wymasowanie mięśni przed długim lotem.

W wielu miejscach są dostępne gniazdka elektryczne, albo punkty ładowania. W Indonezji obowiązuje standard gniazdek typu C i F, czyli dokładnie taki sam jak u nas. Oznacza to, że nie potrzebujecie żadnego adaptera.
Dostępna jest też woda w dystrybutorach z możliwością bezpłatnego napełnienia butelek, co po przejściu kontroli bezpieczeństwa jest sporym ułatwieniem.

Na lotnisku działa darmowe Wi-Fi, ale z obowiązkowym logowaniem, ale nie zawsze jest idealnie stabilne. Dlatego polecamy zaopatrzyć się wcześniej w kartę eSIM. Jeśli planujecie podróż po kilku krajach regionu, znajdziecie pakiety obejmujące kilka państw - szukajcie na Trip.com, pisaliśmy o tym w jednym z naszych poradników.
https://wikingiwilkolak.pl/poradnik/internet-esim-global
Dojazd do centrum Dżakarty
Najpewniejszym sposobem na szybki dojazd do centrum jest pociąg lotniskowy. Zanim jednak do niego wsiądziecie, musicie dostać się na lotniskową stację kolejową. Zawiezie was tam bezpłatna kolejka SkyTrain. Cała jej trasa wygląda następująco: Terminal 1 > Stacja Kolejowa > Terminal 2 > Terminal 3.

Na stacji znajdziecie automaty biletowe, w których można płacić wyłącznie kartą lub kodem QR. To świetna wiadomość, bo aż do samego dotarcia do miasta kompletnie nie potrzebujecie gotówki! Bilet do stacji Duri kosztuje 70 000 IDR (ok. 15 zł).

Alternatywą jest możliwość zakupu biletu w aplikacji kolejowej np. Access by KAI, o której opowiadamy szerzej w odcinku o kolejach indonezyjskich.
Czekając na odjazd, możecie zabić czas korzystając z foteli do masażu ustawionych w poczekalni, bo na perony zostaniecie wpuszczeni dopiero, gdy ochrona na to zezwoli.

Pociąg do miasta zazwyczaj startuje z peronu po lewej - zresztą wystarczy płynąć z prądem i iść za tłumem. Składy to nowoczesne, sześciowagonowe EZT rodzimej, indonezyjskiej produkcji.

Dżakarta słynie z gigantycznych korków, a wybór środka transportu decyduje o tym, czy do centrum dotrzecie w pół godziny, czy w dwie. Jeśli wziąć pod uwagę stosunek czasu do ceny, pociąg wypada zdecydowanie najkorzystniej. Pamiętajcie jednak, że ze stacji docelowej i tak będziecie musieli przesiąść się w Graba lub taksówkę, aby dotrzeć pod drzwi hotelu. Ten ostatni etap potrafi zająć więcej czasu niż sama jazda koleją. Właśnie dlatego - jeśli lądujecie późnym wieczorem, a ruch na drogach wreszcie maleje, warto rozważyć bezpośredni dojazd z lotniska pod sam hotel Grabem lub tradycyjną taksówką.

Wszystkie hotele, które zarezerwowaliśmy w Dżakarcie, znajdowały się w dzielnicy Harmonii. Najbliżej niej leży stacja Duri, jednak nie jest to wizytówka miasta, którą chciałoby się oglądać zaraz po opuszczeniu lotniska. Przetestowaliśmy ten sposób dojazdu dwukrotnie z czystej ciekawości, ale w drodze powrotnej wybraliśmy już Graba.
Przejazd samochodem z centrum zajmuje zazwyczaj 40 minut, jednak w godzinach szczytu trzeba wziąć poprawkę na korki. Jeśli mimo wszystko chcecie skorzystać z kolei, polecamy przesiadkę na stacji BNI City, która leży bliżej centrum biznesowego i jest po prostu znacznie nowocześniejsza.

To już wszystko. Selamat datang di Jakarta - witamy w Dżakarcie!
- Ekspresowa odprawa imigracyjna
- Czysto i schludnie
- Połączenie terminali kolejką lotniskową
- Dojazd koleją z centrum Jakarty
- Niskie ceny w sklepach w duty-free
- Dojazd do stacji Duri - mało reprezentacyjne miejsce
- Trzeba pokonać ogromne odległości
- Samoloty w T1 i T2 najczęściej kończą lot na płycie lotniska





