Po krótkiej przerwie na filmowe emocje w Universal Studios wracamy do wędrówki po Mieście Lwa. Tym razem zabieramy was w zupełnie inny rejon Singapuru - do jego zielonego serca. Pokażemy ogrody, parki i punkty widokowe, z których roztaczają się spektakularne panoramy, a co najlepsze - wstęp na większość z nich nie kosztuje ani jednego dolara.
Większość odwiedzających widzi w Singapurze jedynie azjatycki Manhattan - sterylną dżunglę drapaczy chmur oraz nowoczesne drzewa. Ale miasto lwa ma drugą, znacznie bardziej zielone oblicze, które za chwilę wspólnie odkryjemy.
To moment, w którym PR-owe hasła o „Mieście w Ogrodzie” ustępują autentycznym doświadczeniom, bo zamiast klimatyzowanych biurowców, zobaczycie gęsta roślinność wdzierająca się w każdą szparę między szkłem i betonem.
Poprzedni odcinek:
https://wikingiwilkolak.pl/na-urlopie/singapur-top-atrakcji
Nie tracimy tempa i kontynuujemy nasze zestawienie - oto miejsce, na które czekaliście.
Ogrody Botaniczne - rodzynek z Listy UNESCO
Zanim zabierzemy was na pierwszy taras widokowy, musicie poznać najcenniejszy zielony skarb miasta. Singapore Botanic Gardens - to jedyny obiekt z Singapuru wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Co więcej, jedyny tropikalny ogród botaniczny na świecie z tym wyróżnieniem.

Już na wejściu widać, że to miejsce stworzone z myślą o szeroko rozumianym odpoczynku - wybrukowane alejki, mnóstwo cienia, ławki rozsiane wzdłuż ścieżek, a do tego setki gatunków tropikalnych roślin. Można tu spędzić pół dnia, nawet jeśli nie jesteście miłośnikami botaniki.

Do ogrodu najprościej dojechać żółtą okrężną linią metra do stacji Botanic Gardens (CC19). Wyjście prowadzi prosto na teren parku. Ogród otwarty jest codziennie od piątej rano, do północy - wstęp bezpłatny. Jedynie sektor o nazwie National Orchid Garden posiada oddzielne kasy biletowe. Jest to nie lada atrakcja, bo aż trzy hektary tarasów, na których rośnie ponad 1000 gatunków storczyków i 2000 hybryd.
15 SGD (ok. 45 zł) dorośli, studenci i seniorzy 3 SGD (8,50 zł), dzieci poniżej 12 lat - bezpłatnie
Green Oasis i Sky Garden - ukryty punkt widokowy w sercu miasta
Wśród wszystkich tarasów widokowych w Singapurze ten jest naszym zdaniem najbardziej niedoceniany. Sky Garden to zielony taras na dachu jednego z biurowców w centrum, z którego można za darmo zobaczyć kawał centrum miasta z niecodziennej perspektywy.
Budynek jest fenomenem architektonicznym - w jego środku rośnie tropikalny las, a wieżowiec ma w sobie wbudowane „dziury”, w których rosną prawdziwe drzewa. Green Oasis - to ogród przenikający cztery piętra (od 17 do 20), będący 35-metrowym ogrodem wertykalnym. Z ogrodu i tarasu doskonale widać klasyczne drapacze chmur, ale też kolonialne budynki z czasów brytyjskich - kontrast jest niesamowity.

Wstęp jest bezpłatny, ale warto wcześniej zarezerwować slot online (rezerwacje są darmowe). Lokalizacja: CapitaSpring, Market Street nr 88.
W mieście, w którym za większość atrakcji się płaci, taki gratis to prawdziwy skarb. Zdecydowanie polecamy, bo można tam odpocząć i naładować telefony.

Southern Ridges i Henderson Waves - architektura w środku dżungli
Ten szlak odkryliśmy zupełnie przypadkiem, wracając kolejką gondolową z Sentosy. Southern Ridges to ciąg parków leśnych połączonych systemem mostów i kładek, biegnący przez 10 kilometrów wzdłuż południowych wzgórz Singapuru. Najsłynniejszym punktem trasy jest Henderson Waves - most dla pieszych, który wygląda jak gigantyczna drewniana fala zawieszona 36 metrów nad ziemią.

Trasa biegnie wysoko nad zielenią i łączy aż kilka parków, a po drodze mijamy ptaki, wiewiórki oraz makaki, ale nie wolno ich karmić - mandat wynosi nawet kilkaset dolarów.
Najłatwiej dojechać tam metrem do stacji HarbourFront (NE1/CC29) i stamtąd ruszyć w stronę parku na górze Faber. Cały szlak można pokonać w 2,5-3 godziny.

Fort Canning Park - kawałek historii w cieniu egzotycznych drzew
Zanim na dobre opuścimy kolonialne centrum, warto zajrzeć do parku Fort Canning. To miejsce, które spina historyczną dzielnicę z nowoczesnym Bugis i oferuje chwilę wytchnienia w cieniu egzotycznych drzew.
Park ma ogromne znaczenie historyczne - w XIV wieku znajdował się tu pałac królewski Singapuru, a w XIX wieku Brytyjczycy zbudowali na wzgórzu fort wojskowy. Do dziś można zobaczyć resztki dawnych murów oraz latarnię morską - tam znajduje się na niewielki punkt widokowy z huśtawką, z którego można rzucić okiem na okolice Bugis i Marina Bay.

Singapore Cable Car - widoki z kabiny gondoli
Kolejka linowa łącząca Singapur z Sentosą to jedna z tych atrakcji, o których wszyscy słyszeli, ale niewielu turystów decyduje się z niej skorzystać. Szkoda, bo widoki z kabiny są jednymi z najlepszych w mieście.

Linia Mount Faber ma trzy stacje, pokonując dystans 1,65 km i wznosząc się na wysokość ponad 80 metrów nad poziomem morza. Z kabiny widać port, zarys wyspy Sentosa i panoramę wieżowców centrum Singapuru, a przy dobrej pogodzie nawet wyspy Indonezji.
Najczęściej turyści nie ustawiają się w kolejce do gondoli, zatem na pewno nie będziecie musieli długo czekać na wolny wagonik.

Władze miasta prześcigają się w pomysłach, jak zachęcić ludzi do korzystania z niej - akurat gdy tam byliśmy, trwała akcja promocyjna Hello Kitty, a na końcowej stacji były wystawione wagony muzealne.
przejazd jedną linią w dwie strony: 33 SGD (94 zł), dzieci poniżej 4 lat - bezpłatnie
Gardens by the Bay - ogrody przyszłości
Jeśli istnieje miejsce, które najlepiej obrazuje, jak Singapur łączy naturę z technologią - są nim właśnie Gardens by the Bay. Park rozciągający się tuż obok słynnego hotelu fascynuje zarówno w dzień, jak i po zmroku.

Sercem kompleksu jest Supertree Grove - gaj z 18 sztucznymi „drzewami” wysokimi na 25-50 metrów, pokrytymi prawdziwymi roślinami. Choć ostatnio dodano dwie nowe kolonie super drzew, to jednak teren najbliżej hotelu jest wręcz kultowy i trzeba go zobaczyć.

Co jeszcze zobaczymy na terenie parku? Na przykład dwie gigantyczne klimatyzowane kopuły:
- Flower Dome - największą szklarnię świata, w której odtworzono klimat śródziemnomorski - rosną tam oliwki, sukulenty i baobaby,
- Cloud Forest mieści 35-metrowy wodospad i odtwarza klimat górskiego lasu, z mchami, paprociami i orchideami.
wspólny bilet na obie kopuły (dorośli): 46 SGD (131 zł)
Ceny mogą się różnić ponieważ w kopułach często organizowane wydarzenia nadzwyczajne, co podnosi cenę wejściówki.
W ogrodzie są dwa płatne tarasy widokowe ulokowane wewnątrz super drzew - oba płatne oddzielnie. Skyway to kładka o długości 128 metrów zawieszona pomiędzy dwoma drzewami.

Supertree Observatory - znajduje się na samej koronie najwyższego z drzew, około 50 metrów nad ziemią. Z dachu rozciąga się 360-stopniowy widok na zatokę. Wewnątrz znajduje się też ekspozycja edukacyjna o zmianach klimatu.
14 SGD (40 zł) na każdą z atrakcji obowiązuje oddzielny bilet, przysługuje pobyt do 15 minut
Naszym zdaniem warto wydać kasę na przynajmniej jeden z nich. Wrażenie chodzenia w koronach „drzew” jest naprawdę niesamowite.

I tu docieramy do najlepszej części - Garden Rhapsody to spektakl świetlno-muzyczny, w którym drzewa synchronizują się z muzyką, mieniące się tysiącami świateł. Pokaz odbywa się codziennie po zmroku i trwa około 15 minut - jest całkowicie bezpłatny.
Do ogrodu najlepiej dojechać zieloną lub niebieską linią metra do stacji Bayfront (CE1/DT16, wyjście B) i przejść podziemnym tunelem. Od niedawna działa nowa stacja metra - o tej samej nazwie - Gardens by the Bay (TE22), która znajduje się nieco poza parkiem, ale do jego centrum dojdziemy nową promenadą.
Jurong Lake Gardens - orientalna oaza poza turystycznym szlakiem
Zupełnie przypadkiem trafiliśmy w miejsce nieco oddalone od turystycznego zgiełku - do malowniczego kompleksu parkowego Jurong zlokalizowanego nad jeziorem o tej samej nazwie. Jego sercem są położone na wyspach Ogrody Chiński i Japoński.
Część chińska zachwyca architekturą wzorowaną na klasycznym stylu pekińskim - znajdziemy tu charakterystyczny most łukowy, rzeźby z białego kamienia oraz imponującą, siedmiopiętrową pagodę.

Ogród japoński to oaza minimalizmu w duchu zen, pełna urokliwych mostków nad strumieniami i tradycyjnych domków, uzupełniona o kameralne strefy z ziołami i rzyprawami.
Do ogrodów można dojechać zieloną linią metra do stacji Chinese Garden (EW25). Wyjście prowadzi bezpośrednio do parku. Wstęp bezpłatny.
Małe Guilin i Bukit Batok - zielone płuca Singapuru
Parki znane z rolek w mediach społecznościowych pokazujących „zielone płuca Singapuru” to park Bukit Batok (zwany też „Małym Guilin”) - dawny kamieniołom granitu, w którym po zakończeniu wydobycia uformowało się jezioro otoczone wysokimi skałami. Krajobraz faktycznie przypomina chińskie góry Guilin - stąd potoczna nazwa.
Cały kompleks to większy obszar leśny z trasami spacerowymi i punktami widokowymi. Razem oba parki tworzą zieloną enklawę, która oddziela duże osiedla mieszkaniowe.

To miejsce dla osób, które już zwiedziły wszystkie obowiązkowe atrakcje miasta i mają trochę czasu na dodatki.
Dojedziemy tam czerwoną linią metra do stacji Bukit Gombak (NS3), a stamtąd trzeba podejść spacerem. Wstęp bezpłatny.
East Coast Park - lokalna twarz Singapuru
Jeśli chcecie poznać codzienne, nieturystyczne oblicze Singapuru, koniecznie odwiedźcie ciągnący się wzdłuż wybrzeża East Coast Park. W weekendy park tętni życiem - spotkacie tu biegaczy, rowerzystów, rodziny z dziećmi oraz pasjonatów kitesurfingu.
W przerwie od aktywności możecie zjeść obiad w pobliskim food courcie lub po prostu odpocząć nad brzegiem, obserwując dziesiątki statków na horyzoncie. Ich wielkość i niemal geometryczny układ na wodzie robią niesamowite wrażenie.

W przyszłości planowana jest budowa sztucznej wyspy osłaniającej miasto przed oceanem, co nieodwracalnie zmieni tutejszy pejzaż. Spokojnie - ta potężna inwestycja rozłożona jest na lata, więc widokiem będziemy mogli się delektować jeszcze bardzo długo.
Do parku najłatwiej dojechać brązową linią metra (TEL), która jest obecnie nadal budowana i finalnie połączy Marinę z portem lotniczym Changi.
Changi Airport - najlepsze lotnisko świata
Prędzej czy później trafi tu każdy turysta. Mowa o lotnisku Changi, które już dawno przestało być zwykłym węzłem przesiadkowym. Dziś to pełnoprawna atrakcja turystyczna, którą warto odwiedzić nawet wtedy, gdy wcale nie planujecie lotu.
https://wikingiwilkolak.pl/poradnik/lotnisko-singapur
Sercem lotniska jest centrum handlowe Jewel - imponująca konstrukcja z najwyższym na świecie wewnętrznym wodospadem, otoczonym tropikalnym lasem.
Pod szklaną kopułą jest niemal 300 sklepów i restauracji, a w terminalach czekają kolejne atrakcje jak ogrody, kino czy strefy rozrywki dla dzieci. Wstęp do samego Jewel jest bezpłatny, jednak za niektóre atrakcje na górnych trzeba zapłacić.

Dlaczego Singapur podbija serca podróżników?
Singapur potrafi zaskoczyć swoją różnorodnością. W ciągu jednego dnia można przejść od futurystycznych ogrodów, przez kolonialne budynki, aż po indyjskie świątynie i arabskie bazary, a kiedy będziecie pewni, że widzieliście już wszystko - niespodziewanie traficie na coś, co całkowicie zmieni plan zwiedzania.

Singapur dobitnie pokazuje, że nowoczesność nie musi oznaczać betonu. Tutaj budynki mają zielone dachy - są wręcz zintegrowane z zielenią, niemal wszystkie ulice mają drzewa, a każda linia metra prowadzi do jakiegoś parku. Bo miasto samo w sobie jest atrakcją - kropka.
https://wikingiwilkolak.pl/na-urlopie/singapur











