Część drogi pokonaliśmy bezpłatnym autobusem nr 20, który jako jedyny łączy zachodnie i wschodnie wybrzeże wyspy. Jego trasa zaczyna się w niewielkim porcie, z którego można dostać się do położonych na kontynencie miast.

vinbus 20

Trasa linii 20 omija lotnisko od północy, jednak po drodze zatrzymuje się blisko centrum Dương Đông przy Highland Coffee, gdzie można się przesiąść do autobusów linii 17 i 19 w stronę lotniska.

Plan podróży

Połączenie  z portem w Cảng Bãi powstało z myślą o osobach, które na wyspę przybywają drogą morską. Sam port jak i zatoka nie zachwycają, bo plaża jest wąska i zaśmiecona - miejsce to spełnia rolę czysto przesiadkową i żadnych atrakcji tutaj nie ma.

Autobus nr 20 skrócił naszą podróż na południe o połowę i zaoszczędziliśmy na tym kilkanaście złotych.

Stąd musimy już zamówić Graba, co nie będzie problemem, bo na parkingu czekają taksówki. Po zaledwie kilku sekundach aplikacja znajduje nam kierowcę i jedziemy do oddalonego o 20 km Kokosowego Więzienia.

Więzienie na Phu Quoc

baraki

Dawne amerykańskie więzienie jest miejscem niezwykle istotnym dla historii Wietnamu. Ekspozycje wykorzystują manekiny i przedstawiają kadry z życia więźniów, w tym sceny tortur, których dopuszczali się nie tylko Amerykanie, co również Wietnamczycy pracujący dla rządu w Sajgonie. 

Bazar-Targ Nocny

Zamawiamy Graba do kolejnego miejsca, choć akurat odległość 3 km można pokonać spacerem. Po kilku minutach docieramy do Nocnego Targu w Sunset Town.

bazar

Jak sama nazwa wskazuje, market działa w nocy, a my dotarliśmy w południe, dlatego po uzupełnieniu zapasów wody w sklepie spożywczym, nadmorską promenadą maszerujemy do centrum miasta. 

mart sunset town

Zbudowane na urwisku w południowej części wyspy Sunset Town to w rzeczywistości miejscowość o nazwie Hoàng Hôn.

Sunset Town

Nowoczesna dzielnica miasta przypomina śródziemnomorskie miasteczko, z wszechobecnym włoskim akcentem.

kamieniczki wilk

Z samej góry - najwyżej położonego tarasu miasta - widać otaczające je biedę i szeregową zabudowę blaszanych domków.

kamienica slumsy

Ale zabudowa Sunset Town jest kompletnie nowa, a równolegle ułożone do siebie ulice prowadzą na południe, gdzie spotykają się na ogromnym Placu Centralnym. 

fontanna wiking

Lokale na parterze są przygotowane na sklepy, restauracje i hotelowe recepcje, ale poza szyldami zawieszonymi na ścianach, w środku jest wylana jedynie posadzka. Najwyraźniej nadal trwa budowa - robotnicy układają kostkę brukową, a wielkie dźwigi stawiają palmy na plaży. 

Miasteczko jest dziełem wietnamskiego dewelopera Sun Group, który chce do swojego parku rozrywki przyciągnąć tłumy turystów z całego świata.

imperium romanum

Trzeba przyznać, że się udało, bowiem im bliżej centrum jesteśmy, tym więcej turystów spotykamy. 

Tutaj znajdują się najważniejsze obiekty - nadmorski amfiteatr oraz symbolizujący spotkania kultur “most miłości”. 

budowa plazy

Wietnamskie Koloseum

Cały show kranie ogromna kopia Koloseum, w której ukryta jest początkowa stacja najdłuższej linowej kolejki na świecie.

Długość kolejki to prawie 8 km - dokładnie 7899,9 metra, bo w Wietnamie cyfra 8 przynosi pecha i powszechnie się jej nie używa.

Przejazd kolejką okazał się na tyle kuszący, że zdecydowaliśmy się na ostatni rejs, a na miejscu popuściliśmy nieco wodze fantazji :) O tym napiszemy w następnym odcinku.

koloseum uskok

Czy warto zobaczyć choć raz?

Jest to pokaz azjatyckiej megalomanii, ale również uzewnętrzniona miłość do Zachodniego Świata. Warto tu przyjechać, choćby po to, aby przejść się uliczkami zabudowanymi gęsto kolorowymi kamienicami.

schody hiszpanskie

Dla nikogo nie będzie zaskoczeniem, że jest wyraźnie czyściej i spokojniej niż w oryginalnej scenerii…