Grand World sprawdziliśmy osobiście i nie możemy potwierdzić przekazu z reklamowych sloganów, ale po kolei - zacznijmy od tego, co można tam zobaczyć.
Zlokalizowane w północnej części wyspy miasteczko Grand World to jedno z ważniejszych miejsc wyspy Phú Quốc, ponieważ jest bramą do wielkiego parku rozrywki VinWonders.

Miasteczko podzielone jest na 23 sektory, z których każdy pełni inną funkcję i oferuje inny rodzaj rozrywki.
Wenecja północy
Bezapelacyjnie, najładniejszym miejscem jest kolorowe stare miasto, na pierwszy rzut oka przypominające włoską Wenecję - rozmach inwestycji imponuje, naprawdę.

Romantyczna sceneria kanału, nawiązujące do historycznych zabytków, a mosty i kamienice sprawiają, że można się tam poczuć jak we Włoszech.

Ale to nie wszystko, czego można tam doświadczyć, ponieważ dalej jest miniaturowy Szanghaj, czyli niewielka replika zabytkowej starówki chińskiego miasta.
Obok wyrasta konstrukcja w całości zbudowana z bambusa. To Bamboo Legend - pawilon o powierzchni 700 m2, zbudowany z 42000 drzew bambusowych.
W jego wnętrzu są dwa pomieszczenia: jedno w kształcie bębna - symbolizujące dziedzictwo starożytnej wietnamskiej cywilizacji, a drugie w kształcie kwiatu lotosu - narodowego symbolu Wietnamu.

“Kwintesencja Wietnamu”
Idziemy zobaczyć, co jest za “starożytną” na pierwszy rzut oka, bramą. Widok bardzo nam się podoba.

W dzień jest tu niewielki targ z centrum kultury, w którym można bliżej poznać wietnamskie zwyczaje i tradycje, jak np. techniki zdobienia ceramiki czy budowy wachlarzy.
Wieczorem miejsce to zamienia się w arenę spektaklu o nazwie „Kwintesencja Wietnamu”, dla którego tłem jest tętniąca życiem starożytna stolica.
Spektakl jest biletowany, ale chyba nikt z nas nie podejrzewał, że atrakcje w mieście będą darmowe.

Gdy już nabierzecie ochoty na odpoczynek, to możecie rozsiąść się wygodnie w zielonej enklawie z imponującymi rzeźbami i fontannami. Ten park nazywa się Urban Legend, a umieszczone w nim rzeźby wietnamskich artystów nawiązują do bogatej historii kraju.
W tym miejscu odpoczniecie w cieniu drzew i schłodzicie się bryzą z fontann, których w parku jest podobno ponad pięćdziesiąt.

Aha, w Grand World znajduje się jeszcze jedna atrakcja, która zapewne młodszym odwiedzającym przypadnie do gustu - to Muzeum Misiów. Budynek przypominający kształtem pączka jest kompleksem handlowo-rozrywkowym o łącznej powierzchni 2000 m2.

Co kupić, gdzie zjeść

Jeśli potrzebujecie kupić wodę na drogę lub przekąskę - bez problemu zrobicie to w małych marketach, gdzie można płacić kartą. Nie ma też problemu z wyżywieniem - na parterach kamienic znajdziecie restauracje, z czego większość podaje kuchnię wietnamską lub koreańską, ale jeśli chcecie znaleźć coś bliższego naszemu podniebieniu, to polecamy bagietę bánh mì.

Gdzie pojechać dalej?
Najważniejszym węzłem komunikacyjnym w Grand World jest hub przesiadkowy znajdujący się na głównej drodze, naprzeciwko ogromnej kolorowej bramy. Poza autobusami 17, 19 i 20, zatrzymują się tam również autobusy oznaczone literą “V”, które jeżdżą do parku rozrywki VinWonders i Vinpearl Safari.

Nieodkryta dzika północ wyspy
Co jeszcze można zobaczyć na północy wyspy, ale jest już poza zasięgiem autobusów?
Jeśli przyjedziecie do Grand World skuterem, to równie dobrze możecie pojechać na wybrzeże i zobaczyć jedną z pięknych plaż.
Widowiskowych miejsc na wyspie jest wiele, ale turyści zwykle tam nie docierają.

Niestety, nie każda pora roku jest dobra na odwiedziny plaży rozgwiazd, bo w maju woda jest mętna i rozgwiazd nie da się zobaczyć, ale za to warto zjeść na jednej z wysuniętych w głąb morza restauracji.
Osadzone na drewnianych palach restauracje oferują piękny widok na pobliskie kambodżańskie wyspy - widać je gołym okiem.

Dojazd do plaży jest trudny, bo droga na odcinku 8 km jest piaszczysta. Jazda skuterem po takiej nawierzchni to męczarnia i przejazd w jedną stronę może zająć 30 minut.
Odwiedziny plaż na północnym i zachodnim wybrzeżu wyspy mają zaletę naszym zdaniem nie do przebicia - to zjawiskowe zachody słońca, których byliśmy świadkami niemal codzienne.
