Będąc w Tunezji odrzuciliśmy pomysł jednodniowego wyjazdu na Saharę, bowiem mając w pamięci ekspresowa wycieczkę do Pamukkale w Turcji, wiedzieliśmy czego się spodziewać. Zamiast tego wybraliśmy zwiedzanie wyspy Djerba, które zajęło nam pół dnia.
Wycieczka była rozczarowaniem roku, ponieważ mimo ciekawej oprawy narracyjnej przewodnika, byliśmy traktowani jak chodzące portfele, które przewożono z jednej kasy do drugiej, po drodze serwując tandetę w abstrakcyjnie wysokich cenach. Na dodatek ciekawe miejsca kulturowe zostały po prostu pominięte, choć przejeżdżaliśmy zaledwie kilkaset metrów od ich lokalizacji - ważniejszy był zarobek u lokalnego sprzedawcy fajansu (taniej ceramiki), kawy, złota, przypraw, pseudo sztuki. I tylko wliczony w cenę obiad naprawdę był świetny - prawdziwe lokalne jedzenie, bardzo smaczne.
https://wikingiwilkolak.pl/na-urlopie/djerba-road-trip
Zobaczyliśmy: ślady po ruinach starożytnego miasta, rzymską groblę z bardzo daleka, miasta Guellala i Houmt Souk, murale w Djerbahood, Muzeum Tradycji, średniowieczną twierdzę, pracownię artystyczną.
100 TND (ok. 137 zł)