Skoro pierwsza wycieczka była taka fajna, to druga musi być jeszcze lepsza, tym bardziej, że celem były magiczne wapienne skały Pamukkale. Przy zakupie dowiedzieliśmy się, że zobaczymy jakieś Hierapolis i nekropolię.
W rzeczywistości wycieczka była sporym zawodem. Pomijamy fakt, że większość trasy spędziliśmy w busie, to białą skałę widzieliśmy może 40 minut. Tyle, aby zrobić fotki i zejść po niej. O wiele większe wrażenie zrobiły na nas ruiny starożytnego miasta Hierapolis i położony przy niej ogromny cmentarz. Ale to jeszcze nie koniec narzekania.
Ogromnie zawiedliśmy się na tzw. turystyce handlowej. Biuro podróży obiecało w ulotce zwiedzanie fabryki skóry, winiarni i sklepu z bawełną. Okazało się, że były to odpowiednio: sklep sprzedający drogie skóry, sklep z winami (straszny barak) oraz ogromna hala sprzedażowa z wszelkiego rodzaju produktami materiałowymi. Jednym słowem nachalny handel, którego mieliśmy dość po kilku godzinach jazdy i zwiedzania.
Najśmieszniejsze było to, że wszystkie sklepy znajdowały się przy jednej długiej drodze krajowej i czasem przejście między nimi na piechotę zajęłoby mniej czasu niż nawracający co kilka kilometrów busik.
Gdyby podarować sobie ten żałosny spektakl handlowy można by skrócić wycieczkę o 2-3 godziny.
https://wikingiwilkolak.pl/na-urlopie/pamukkale
Zobaczyliśmy: Nekropolis, Hierapolis, Pamukkale, Muzeum Archeologiczne (i tylko o tym warto wspomnieć).
45 euro (ok. 200 zł)