Współcześnie zamieszkana przez pięćdziesiąt tysięcy mieszkańców Anuradhapura, składa się z dwóch części - osiedli mieszkalnych oraz zabytkowego Świętego Miasta.
Święte Miasto
...to ogromny park pełen świątyń, klasztorów i starożytnych ruin. Aby zwiedzić najważniejsze miejsce przeznaczamy na ten cel cały dzień.

Miasto to oaza zieleni. Poza najbardziej zatłoczonymi ulicami wszędzie jest dżungla. Opuszczając zurbanizowaną część zauważymy, z tej zieleni jest jeszcze więcej.

Buddyjskie stupy pełnią funkcję relikwiarza. Na terenie Sri Lanki występują pod nazwą dagoby. Zbudowane na czworobocznej podstawie wznoszą się ku górze w formie kopuły lub bańki, która symbolizuje bezmiar doktryny. Każda dagoba posiada cztery ołtarze, reprezentujące Cztery Szlachetne Prawdy. Z kolei koncentryczne pierścienie przedstawiają Szlachetną Ośmioraką Ścieżkę. Umieszczony na szczycie wielki kryształ odzwierciedla cel ostateczny - Oświecenie.

Miasto odwiedziliśmy w dniu pełni księżyca, dlatego świątynie były tłumnie odwiedzane przez wiernych. Szczególnym miejscem pielgrzymek tego dnia jest drzewo Bodhi w Anuradhapurze, gdzie wierni medytują i modlą się w skupieniu.
Najważniejsze dagoby
Pierwszą dagobą, którą zobaczyliśmy była Sandahiru Seya - zupełnie niespodziewanie wyłoniła się zza drzew. Otwarta w listopadzie 2021 roku powstała, aby upamiętnić poległych w bratobójczej wojnie domowej, zakończonej w 2009 roku.

Największą dagobą na Sri Lance jest Jetavanaramaya. Mierząca 122 metry wysokości powstała pod koniec II wieku n.e. Jest trzecią najwyższą budowlą starożytności, zaraz za dwoma największymi piramidami z Gizy.
Do odbudowy zużyto ponad 93 miliony cegieł. Obecnie mierzy 71 metrów wysokości.

Krąży legenda, że dagoba Ruwanweli Maha Seya została zbudowana na fundamencie ze złota. Charakterystycznym elementem świątyni jest ogrodzenie ozdobione 400 wizerunkami słoni.
Słonie od wieków były cenionymi zwierzętami - brały m.in. udział w ceremoniach religijnych. Pomagały również przy budowie tej wielkiej dagoby. Podobno, według legendy, wyrabiały zaprawę w skórzanych bucikach.
Wysoka na 92 metry dagoba jest miejscem spoczynku dwóch relikwii Buddy. Została poważnie uszkodzona po zdobyciu miasta.

Na końcu długiej ścieżki zobaczyliśmy jeszcze jedną ważną świątynię. Thuparamaya jest znacznie mniejsza - mierzy zaledwie 19 metrów wysokości, ale jest najstarszą w mieście - powstała w III p.n.e. W XIII wieku dagobę chronił drewniany dach, czego śladem są wystające z ziemi kikuty kolumn.

Inne atrakcje
Spacerując po tym wyjątkowym kompleksie można znaleźć więcej ciekawych zabytków, jak np. dagoba Dakkhina - w której, według legendy, spoczął jeden z syngaleskich królów.

Przypadkowo, podczas odpoczynku w pobliskim parku odkryliśmy ruiny dagoby Kujjatissa, która również jest jedną z najstarszych budowli religijnych miasta.

W drodze do Świętego Miasta mijamy hinduską świątynię Kadhiresan Kovil. Niesposób ją pominąć, ponieważ zza wysokich murów będą wystawać bajecznie zdobione wieżyczki.

Jak dojechać i wyjechać?
W mieście znajdują się dwa dworce kolejowe i dwa autobusowe.
- Kolejowe: New Town (na południu) oraz Railway Station (na północy)
- Autobusowe: New Bus Stand (na południu) oraz CTB Bus Stand (na północy, 900 metrów od dworca kolejowego)
Autobusy w stronę Kolombo odjeżdżają z tego północnego dworca, dlatego tam najlepiej wsiąść, bo do południowego dojeżdżają już zapchane.
W mieście panuje ogromny zgiełk, zwłaszcza na osi północ-południe, ponieważ tam odbywa się cały ruch z północnej części wyspy do Kolombo.
Bardzo chcieliśmy pojechać do Kolombo bezpośrednio pociągiem, ale nawet z jednodniowym wyprzedzeniem, miejscówki w pociągu nie były już dostępne, dlatego polecamy zaopatrzyć się w nie wcześniej, bo pociągi przejeżdżające przez Anuradhapurę często rozpoczynają bieg w Dżafnie.

Bilety wstępu
Bilet UNESCO upoważnia do wejścia tylko do niektórych obiektów zabytkowych. Do pozostałych może obowiązywać oddzielny bilet, lub wejście będzie po prostu bezpłatne.

Przed przyjazdem nie udało nam się uzyskać konkretnych informacji na ten temat, więc tym razem zrezygnowaliśmy z zakupu biletu, na rzecz trekkingu, w ramach którego przeszliśmy 10 km.
Wyczerpani zwiedzaniem udajemy się na porządną ucztę, podczas której będziemy smakować lokalnych potraw przyrządzanych z naturalnych produktów.
III wiek p.n.e. - założenie miasta i budowa dagoby Thuparamaya
288 r. p.n.e. - zasadzenie szczepki drzewa Bo
140 r. p.n.e. - budowa dagoby Ruwanwelisaya
II wiek n.e - ukończenie budowy Jetavanaramaya
V wiek n.e. - przewrót Kassapy
XI wiek n.e. - upadek miasta
1820 r. - odkrycie miasta przez Brytyjczyków
1982 r. - wpisanie na listę UNESCO
2009 r. - zakończenie wojny domowej
listopad 2021 r. - zakończenie budowy dagoby Sandahiru Seya
Założone w IV w. p.n.e. miasto jest dziś ważnym miejscem na mapie kulturowej Sri Lanki oraz miejscem pielgrzymek buddystów
W Anuradhapura rośnie szczep drzewa Bodhi, pod którym Budda miał doznać oświecenia.
Drzewo Bodhi jest uznawane, za jedno z najstarszych na świecie.
Opuszczone i zapomniane na wiele wieków miasto w 1820 roku odkryli Brytyjczycy.
W 1982 roku, jego zabytki wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Kluczowe zasady i formalności przy wynajmowaniu skutera:
Teoretycznie wymagane jest Międzynarodowe Prawo Jazdy z kategorią A, ale wypożyczalnie go nie sprawdzają. Jednak policja podczas rzadkich kontroli może wlepić mandat. Co ważniejsze - bez ważnych uprawnień ubezpieczenie turystyczne nie będzie zadziałać w razie wypadku.
Przed wynajmem zróbcie zdjęcia i filmik skutera z każdej strony w obecności wynajmującego, szczególnie zaznaczając już istniejące rysy. Ta procedura chroni was przed próbą wyłudzenia pieniędzy za stare uszkodzenia.
Najtaniej zatankujecie na stacjach benzynowych, ale w odległych miejscach - z dala od cywilizacji - tych jest jak na lekarstwo. W przydrożnych stacjach często sprzedają benzynę w butelkach - 1l wychodzi nieco drożej, ale jeśli nie mamy stacji paliw w pobliżu to nie ma co wybrzydzać.
Ceny benzyny w butelkach są zwykle takie same u wszystkich, zatem nie ma co szukać okazji.
Zmowa paliwowa jest ogólnie znana w miejscach, gdzie kwitnie turystyka. Jeśli jednak będziecie chcieli zaatakować na stacji paliw, może się okazać że benzyny już nie ma, bo albo została wykupiona przez mieszkańców, aby mogli ją drożej sprzedawać u siebie, albo robią was w balona - tym samym wspierając wyspiarski system dystrybucji paliwa dla turystów.
Zawsze zakładajcie kask, nawet jeśli lokalsi tego nie robią. Tego nie trzeba tłumaczyć - bezpieczeństwo na pierwszym miejscu.