
Do Wrocław Wałbrzych dojechaliśmy pociągiem InterCity z miejscówką w drugiej klasie. Bilet można zakupić w aplikacji Koleo.
Na miejscu byliśmy o 11:47 - to ważne, ponieważ byliśmy świadomi, że ciemno robi się już po godzinie 16:00 i na przejście trasy mieliśmy tylko cztery godziny.
Rozgrzewka
Szlak niebieski, którym mieliśmy przejść ponad połowę trasy zaczyna się dopiero od Góry Parkowej, dlatego najpierw musieliśmy się tam dostać. Z dworca przeszliśmy koło dawnego hotelu Sudety, a następnie osiedlowymi drogami wyszliśmy koło wspomnianej góry.

Park miejski im. Jana III Sobieskiego w Wałbrzychu składa się z trzech wzniesień o podobnej wysokości - ok. 500 m npm każdy. Ścieżki w tym miejscu są częściowo wybrukowane. Przeszliśmy jedną z nich pod dom turysty Harcówka, gdzie znajduje się również pierwszy taras widokowy naszej trasy.


Pierwsza góra
Ruszamy na szlak, który przez prawie kilometr prowadzi wzdłuż asfaltowej drogi. Dopiero tam wchodzimy głębiej w las.
Po 35 minutach od rozpoczęcia marszu, docieramy do pierwszego punktu listy - mauzoleum z okresu III Rzeszy, gdzie podobno odprawiano liczne msze.
Kontrowersyjny budynek jest zamknięty dla zwiedzających. Okna i drzwi są zamurowane, a ściany wymalowane wulgaryzmami.

Na wysokości ok. 610 m npm, i po godzinie marszu, docieramy do pierwszej tabliczki z informacją o Niedźwiadku.

Następnie docieramy do kolejnego wzniesienia - drugiego Niedźwiadka.

Do tej pory przeszliśmy 3,5 km w czasie około 80 minut.
Jak na razie wszystko idzie zgodnie z planem - mamy nawet czas na nagrywanie materiału do odcinka i sprawdzenie wszystkich parametrów trasy.

Teraz schodzimy ostro w dół, do ul. Świdnickiej, gdzie na chwilę wychodzimy na drogę miejską. Ścieżka jest w tym miejscu słabo oznakowana, dlatego niechcący wchodzimy komuś w pole… ale na szczęście szybko odnajdujemy niebieski szlak.
Druga góra
Po wejściu na zbocze sąsiedniej góry robimy przerwę na herbatkę i kanapkę.

Mija druga godzina spaceru. Zmieniamy dotychczasowy niebieski szlak na czarny, który prowadzi aż do dworca kolejowego Wałbrzych Główny.

Na Rozdrożu pod Dłużyną poświęcamy chwilę na fotosesję i ruszamy dalej. Czarny szlak w tej części jest bardzo ciekawy. Wiedzie zboczem góry, po której wolno schodzimy w stronę miasta.

Słońce nieubłaganie kierowało się ku zachodowi, ale zgodnie z pierwotnym planem na dole mieliśmy znaleźć się na długo przed zapadnięciem mroku.
Na drogę miejską wychodzimy dokładnie w 7 kilometrze spaceru.
Zejście
Czas jest bardzo dobry, bowiem minęły zaledwie 2,5 godziny od wyruszenia w trasę. Trochę się pospieszyliśmy, ale ze zwiedzaniem gór już tak mamy.

Po drodze mieliśmy czas na zrobienie dokumentacji do odcinka, a także trzy razy zatrzymaliśmy się na herbatę.
Ponieważ do przyjazdu pociągu zostały dwie godziny, postanowiliśmy poszukać miejsca na posiłek i przemieścić się w stronę dworca Wałbrzych Miasto, z którego chcieliśmy wsiąść do pociągu InterCity.

Podsumowanie
Trasę polecamy dla początkujących lub po prostu na rozgrzewkę przed sezonem. Można zobaczyć dużo ładnych widoków.
Szlak nie jest skomplikowany, jednak w okolicy ul. Świdnickiej mieliśmy problem z odnalezieniem oznakowania - wtedy najlepiej kierować się w stronę dźwięku przejeżdżających samochodów.
