Wyspa jest też częścią nowoczesnego, dobrze zorganizowanego stanu, którego główne miasto, wraz z aglomeracją, liczy ponad milion mieszkańców.
Penang to znacznie więcej niż street food i kolonialna architektura. Oto nasza subiektywna, a zarazem praktyczna lista najciekawszych miejsc i atrakcji w Penang - zaczynamy od końca.
Zacznijmy od czegoś bardzo przyjemnego - jedzenia. Warto znać te miejsca - nie podamy konkretnego adresu, bo na pewno znajdziecie jakieś obok siebie.
W Malezji kulinaria to przygoda dla zmysłów, ale jeśli chcecie doświadczyć prawdziwych lokalnych potraw, musicie zajrzeć do food courtów, z których unosi się zapach przypraw, ziół i aromatycznych bulionów.

To właśnie tam, przy plastikowych stolikach i w gwarze lokalnych rozmów, można odnaleźć kulinarne serce wyspy. Każde takie miejsce jest wyjątkowe i znajdziecie je bez problemu w niemal każdym mieście Malezji.
Numer 10: Tropical Spice Garden - ogród zapachów i przypraw
Skoro już mowa o przyprawach, zajrzyjmy do Tropical Spice Garden, będącego aromatyczną i spokojną alternatywą dla zatłoczonych atrakcji wyspy. Spacerując krętymi ścieżkami w cieniu wysokich drzew, można z bliska zobaczyć nietypowe rośliny, ale uważajcie na to co dotykacie, bowiem w jednym z zakątków ogrodu rośnie kolekcja trujących roślin.

Na terenie ogrodu działa niewielka herbaciarnia oraz sklep z pamiątkami, a po zwiedzaniu ogrodu można zanurzyć nogi w strumyku z lodowatą wodą, gdzie małe rybki zadbają o wasze stopy.
Wstęp jest płatny - 24 zł osoba dorosła, a dzieci płacą 13 zł.
Numer 9: Batu Ferringhi - spokojna plaża dla spacerowiczów
Do najsłynniejszych publicznych plaż wyspy należy Batu Ferringhi. Choć nie znajdziecie tam palm, to trzeba przyznać, że ma niepowtarzalny urok. Na jej krańcach znajdują się malownicze formacje skalne, zaskakująco podobne do tych z Malediwów. No i oczywiście brak tłumów. To miejsce znaleźliśmy specjalnie dla was.

Numer 8: Najmniejszy park narodowy w Malezji
Z Batu Ferringhi już blisko do Parku Narodowego, który jest idealnym miejscem do trekkingu, gdzie zobaczycie dziką, stronę wyspy. W parku znajdziecie kilka klimatycznych tras przebiegających przez najprawdziwszy tropikalny las deszczowy. W trakcie wędrówki możecie spotkać makaki, warany i niezliczone gatunki ptaków.
Numer 7: Kek Lok Si - największa buddyjska świątynia Malezji
Położona na obrzeżach Georgetown świątynia jest największym buddyjskim kompleksem w całej Malezji. Jej rozrzucone na zboczu wzgórza tarasy zachwycają skalą i detalami. Najbardziej rozpoznawalnym symbolem jest monumentalna, 36-metrowa statua bogini miłosierdzia Kuan Yin, która góruje nad okolicą i widoczna jest z dużej odległości.

Po kolejnych poziomach świątyni można się wspinać o własnych siłach, albo wjechać specjalną windą, gdzie zwykle ustawia się duża kolejka chętnych, dlatego jeśli macie limit czasowy na zwiedzanie - od razu zacznijcie się wspinać.
Najlepiej zacząć od niższego poziomu, gdzie znajduje się Pagoda Dziesięciu Tysięcy Buddów. Ta budowla łączy elementy stylu chińskiego, tajskiego i birmańskiego, co symbolizuje jedność w różnorodności buddyzmu w Azji.
Wstęp na teren świątyni jest bezpłatny - płaci się tylko za użycie windy, dlatego uważamy, że warto. Z wyższych poziomów roztacza się piękny widok na miasto i wzgórza Penang. Więcej o świątyni opowiadamy w innym odcinku.
Numer 6: Penang Botanic Gardens - relaks i trekking w lesie deszczowym
Jeśli szukacie miejsc, w których można schronić się w cieniu tropikalnych drzew i uciec przed miejskim zgiełkiem, to musicie odwiedzić Penang Botanic Gardens. Ogród założony jeszcze w czasach brytyjskich, obecnie pełni funkcję publicznego parku. Jest tu sieć alejek po których swobodnie przechadzają się makaki.

Teren parku otoczony jest lasem deszczowym, więc powietrze jest tu rześkie i wilgotne.
Ogrodu pierwotnie nie mieliśmy w planach, ale warto zajrzeć bo jest bezpłatny. To również dobre miejsce na początek dłuższej wędrówki - stąd startują szlaki trekkingowe do wzgórza Penang, ale niektóre z nich są dość ekstremalne. Jeśli zdecydujecie się na trekking - pamiętajcie, że klimat jest tu wilgotny i trzeba zabrać duży zapas wody.
Numer 5: Penang Hill + kolejka = panoramiczne widoki na wyspę
Wzgórze Penang (Penang Hill) jest znane dzięki kolejce linowo-terenowej, która w kilka minut pokonuje ponad 800 metrów różnicy wysokości. Na szczycie znajduje się wiele tarasów widokowych z panoramą na George Town, cieśninę i mosty łączące wyspę z lądem.

Znajdziemy tam spacerowe alejki, kolonialną architekturę, świątynie hinduską i meczet. Mimo wielu komercyjnych akcentów miejsce nadal zachowuje swój urok.
Wzgórze jest dostępne również na piechotę. Trasa wiedzie przez tropikalny las i zajmuje 2-3 godziny. Ponadto można tutaj dotrzeć ze wspomnianego wcześniej Ogrodu Botanicznego.
Wstęp na wzgórze jest bezpłatny, ale za kolejkę na Penang Hill trzeba zapłacić 26 zł za osobę dorosłą i 13 zł za dziecko.
Wiele atrakcji na górze jest już płatnych, ale większość to tandety w tym ryczące na całą okolicę gumowe dinozaury. Naszym zdaniem warto zapłacić za tylko jedną, czyli…
Numer 4: Habitat i ścieżka w koronach drzew
Jest to ścieżka widokowa w koronach drzew, którego punktem kulminacyjnym jest kładka pozwalająca spojrzeć na wyspę z zupełnie innej perspektywy. To wyjątkowe doświadczenie jest znacznie bliższe naturze niż zatłoczone tarasy w części publicznej.
Spacerując po wiszących mostach, można podziwiać roślinność, wsłuchując się w śpiew ptaków i odgłosy małp.
Spacer kończy się na wieży widokowej, z której zobaczymy niesamowite widoki.

Atrakcja promowana jako rodzinna, ale nie jest w pełni dostosowana do osób o ograniczonej mobilności lub rodziców z wózkami. Przy najważniejszym obiekcie brakuje windy, a niektóre odcinki wymagają pokonania schodów i nierównego terenu.
Wstęp jest płatny - na oficjalnej stronie bilet kosztuje 52 zł, ale na Mapach Google znajdziecie linki do tańszych - nawet o połowę - biletów. Skorzystaliśmy z tej okazji i weszliśmy za 27 zł od osoby!
Numer 3: Jetties, czyli drewniane domy nad wodą
Tuż przy nabrzeżu George Town można zobaczyć autentyczne drewniane osady na palach, znane jako Jetties. To założone przez chińskich imigrantów domy - zbudowane tak, aby unikać opłat za korzystanie z gruntu.
Mimo rosnącej popularności wśród turystów, wiele z tych miejsc wciąż pełni funkcję mieszkalną, co pozwala zajrzeć w codzienne życie lokalnej społeczności i poczuć ducha dawnych czasów.

Numer 2: Street art - murale, które rozsławiły Penang
Murale w George Town to inicjatywa artystyczna, która tchnęła nowe życie w stare mury. Wszystko zaczęło się od prac litewskiego artysty Ernesta Zacharevica, którego dzieła szybko stały się magnesem dla turystów z całego świata.

Dziś miasto jest już galerią pod gołym niebem, w której można znaleźć dziesiątki kolorowych murali, instalacji 3D i żartobliwych scenek z życia codziennego, które często ukryte - czekają, aż ktoś przypadkiem na nie trafi.
Miejsce, gdzie kolonialna architektura miesza się z chińskimi świątyniami, muzułmańskimi meczetami i hinduskimi kapliczkami, a wszystko jest otulone zapachem przypraw i dźwiękiem rozmów w co najmniej pięciu językach naraz.
Wśród kolonialnych rezydencji można spacerować bez końca, bo miasta nie da się ogarnąć w jeden dzień, ani w jednym wpisie - dlatego do tematu wrócimy w kolejnym odcinku.

Komunikacja zbiorowa Penang
Czym jeździć po Penang? Autobusy Rapid Penang to jedna z najtańszych i najbardziej praktycznych form przemieszczania się po wyspie. Pojazdy są nowoczesne, klimatyzowane i kursują regularnie, a sieć połączeń obejmuje większość głównych atrakcji turystycznych.
https://wikingiwilkolak.pl/na-urlopie/penang-czy-langkawi#komunikacja
Rozkład sprawdzicie w Google Maps, które bardzo dokładnie pokazuje trasy i przystanki.
Aplikacja Grab działa w Penang bez zarzutu. Przejazdy są tańsze i przydają się zwłaszcza jeśli chcecie szybko przemieścić się bez konieczności oczekiwania na autobus.

Zobacz najciekawsze atrakcje pobliskiej wyspy Langkawi:
https://wikingiwilkolak.pl/na-urlopie/najciekawsze-atrakcje-langkawi