Do tej pory wiedzieliśmy o Bari tyle, że jest stolicą bardzo ciekawego regionu Apulia oraz, że zmarła tu królowa Bona.
Do centrum dojechaliśmy autobusem komunikacji miejskiej za 1 euro. Autobus odjeżdża spod lotniska, natomiast bieg kończy pod dworcem kolejowym Bari Centrale.

Woleliśmy jednak wysiąść bliżej zabytkowego centrum, gdzie od razu zachwyciła nas ciasna zabudowa wysokich kamienic dzielnicy Murat.
Miasto zamieszkuje ponad 300 tysięcy osób, ale na szczęście nie jest oblegana przez tłumy, bowiem zabytkowa starówka na północy miasta jest odcięta od sypialni magistralą kolejową. Centrum podzielone jest na dwie części - nowszą (Murat, Umbertino) oraz starą (Bari Vecchia).
Patrząc na napę zauważyliśmy, że tereny położone na północ od torów są elegancką mozaiką parków i kamienic oddzielonych od siebie prostymi ulicami (2/3 centrum).
Na północy, otoczona od trzech stron wodą znajduje się Bari Vecchia, czyli pierwotna osada miejska, na terenie której znajduje się wiele zabytkowych kamieniczek i kościołów (1/3 centrum).

Ruszamy ku nowej przygodzie, ale na tyle wolno, aby napawać się pięknem otaczającej nas zabudowy.
W Bari nie znajdujemy centralnie położonego rynku z ratuszem, dlatego spacer rozpoczynamy od Szwabskiego Zamku, zlokalizowanego w zachodniej części Vecchia.
Zamek jest największą historyczną atrakcją miasta. Pierwsze fortyfikacje zamku powstały tu w XII wieku, jednak przetrwały zaledwie kilka dekad. Kolejny zamek powstał sto lat później i do śmierci królowej Bony był on w posiadaniu rodziny Sforzów.

Po pobieżnych zamku oględzinach udajemy się w stronę pierwszej widocznej kościelnej wieży.

Nie możemy znaleźć prostej drogi, która poprowadziłaby nas od zabytku do zabytku, dlatego wchodzimy w pierwszy lepszy zaułek i pozwalamy się nieść potokowi zwiedzających okolicę turystów. Docieramy do Katedry św. Sabina.

Najbardziej ze wszystkich kościołów w mieście interesowała nas bazylika św. Mikołaja, gdzie znajduje się krypta królowej Bony.

Impulsem do budowy świątyni było przywiezienie do miasta relikwii św. Mikołaja, które uratowano z miasta Myr, przed hordą (podobno) rozwścieczonych Turków.



Marmurowy grobowiec ukryty za głównym ołtarzem to miejsce, które szczególnie chcieliśmy zobaczyć, ale krypta królowej Bony, żony polskiego króla Zygmunta I Starego, była akurat niedostępna.
Zamek jak i obie świątynie powstały w tym samym okresie - na przełomie XII i XIII wieku.
Stare miasto warto obejść nadmorską promenadą. Szczególnie polecamy wyjść na nią ulicą Papieża Urbana II (znajduje się na tyłach bazyliki św. Mikołaja).

Po drodze przechodzimy koło Fortino do Sant’Antonio - kamiennej baszty, której nie sposób przegapić, ponieważ promenada razem z jezdnią skręcają tak, aby go ominąć.

Z tego miejsca przechodzimy w stronę dwóch ważnych miejskich placów Mercantile oraz Ferrarese - oba znajdują się po wschodniej części starego miasta.
Docieramy do gmachu wzniesiono w latach 1912-1914 teatru Margherita, który obecnie pełni funkcję miejskiej galerii oraz miejsca spotkań.

Przy teatrze swój początek bierze jedna z głównych ulic zabytkowego Bari: Corso Vittorio Emanuele II. bulwar przypominający poziomą linię oddzielającą starówkę od nowej zabudowy.
Drugą ważną “kreską na mapie” jest przebiegający w pionie długi deptak Via Sparano da Bari. Swój początek bierze przy starówce, a kończy na rondzie z fontanną przy dworcu kolejowym Bari Centrale.
