Sebastian (Wilkołak)

Sebastian (Wilkołak)
Śr, 03-07-2019
Przewodnik po świecie
Vlog z Turcji, część 1 | autor: Spoiled Lizard Productions

Podobał Ci się film?

Tegoroczny czerwcowy urlop był wielką niewiadomą. Do ostatniej chwili nie byliśmy pewni, jaki kierunek wybierzemy. Wcześniej sporządzona lista zawierała możliwe destynacje - Rimini we Włoszech, Rodos lub Korfu w Grecji, Złote Piaski w Bułgarii,Tunezja (bliżej nieokreślona lokalizacja w pobliżu stolicy), Szarm el-Szejk w Egipcie i w końcu Turcja… którą skreśliliśmy już na początku eliminacji. 

Okazało się jednak, że Turcja była doskonałym wyborem. Dlaczego? Przeczytajcie naszą relację.

W Turcji spędziliśmy dokładnie tydzień, ale za to bardzo intensywnie. Chcieliśmy zobaczyć więcej niż hotel i okolicę, dlatego już przed wyjazdem przeglądaliśmy najciekawsze kierunki wycieczkowe w rejonie naszego zameldowania - Alanyi. 

Już na pierwszy rzut oka było widać, że atrakcji w okolicy jest wiele. Na początek górująca nad miastem twierdza i związane z nią zabytki jak Czerwona Wieża, antyczna stocznia, stare miasto na zboczu skały, duży port, liczne jaskinie oraz muzeum archeologiczne. A to ciągle w samym tylko mieście. Tuż za miastem znajdują się góry Taurus, które kryją w sobie jeszcze więcej niespodzianek - to naturalne i starożytne atrakcje, których w Turcji jest pełno na każdym kroku i dlatego postanowiliśmy odkryć jak najwięcej.

IMG 20190616 171231687

Widok na starożytną stocznię - jeden z najlepiej zachowanych obiektów tego typu na świecie 

Dzień w podróży

Aby wylecieć na urlop musieliśmy najpierw dotrzeć do Modlina. W tym celu wybraliśmy się w kilkugodzinną wycieczkę po kraju. Dojazd z Wrocławia był dość prosty, bo obejmował dwuetapowy transfer busem, a potem pociągiem. Niestety w obu przypadkach czas przeprawy uległ wydłużeniu i ostatecznie zamiast dotrzeć 3h przed wylotem byliśmy około 50 minut przed zamknięciem bramki.

Szczęśliwie udało się i został tylko ostatni etap podróży - lot samolotem, zameldowanie w hotelu i zwiedzanie. Przynajmniej tak nam się wydawało. 

Wizę do Turcji można zakupić on-line na tej stronie - https://www.evisa.gov.tr/pl/. Wiza kosztuje 20 USD i pozwala na wielokrotny wjazd w ciągu 6 miesięcy od wydania na jednorazowy pobyt nie dłuższy niż 90 dni. Cały proces zajmuje kilka minut i przeprowadza się go w całości przez internet. Wizę pobieramy w formacie pdf i drukujemy. Aktualizacja z kwietnia 2020 r. - płatna wiza nie dotyczy obywateli Polski.

Samoloty z Modlina latają na lotnisko w pobliżu miasta Antalya. Stąd dopiero trzeba dostać się do Alanyi, gdzie znajdował się nasz hotel. Łatwo sprawdzić, że to aż 125 km - czyli prawie dwie godziny busem po drodze szybkiego ruchu. Plus jest taki, że droga prawie cały czas prowadzi równolegle z brzegiem morza. Minus - jechaliśmy w nocy. 

Po dotarciu na miejsce okazało się, że hotel położony jest w bardzo ciekawej lokalizacji - blisko tutaj do plaży, głównej alei miasta, a po drugiej stronie ulicy mamy aquapark i mini market. 

Pierwszy dzień rozpoczęliśmy śniadaniem, następnie spotkaniem z rezydentem i wyjściem na plażę. Tak mniej więcej wyglądał każdy dzień pobytu w Alanyi. Szybko udało nam się ustalić co chcemy i co możemy zwiedzić. Naszym marzeniem było zobaczenie Pamukkale i Kapadocji. Te dwa hasła towarzyszyły nam całą drogę do Turcji. Niestety, przeszkodą stały się odległości i czas jaki mieliśmy do dyspozycji. O ile na Pamukkale czas znaleźć musieliśmy, o tyle na Kapadocję już nie. 

Kapadocja

Historyczna kraina w środkowej Turcji i centralnej części Anatolii. Znana głównie z nietypowych form tufowych, tworzących księżycowy krajobraz, a także domów i kościołów wykutych w skałach. 

Wycieczki do Kapadocji organizowane są wyłącznie jako dwudniowe wypady z noclegiem.

Plan zwiedzania

Pierwszy dzień poświęciliśmy na przyjemności. Spędziliśmy go niemal w całości na plaży, a wieczorem zwiedziliśmy miasto. 

Drugiego dnia udaliśmy się na zwiedzanie twierdzy osmańskiej. Nasz plan wycieczki obejmował wjazd nową kolejką gondolową, a następnie przejście drugą stroną wzgórza. Była to niesamowita przygoda, ponieważ bogatej zabudowy wzgórza nie da się ocenić patrząc na nią z plaży. Na szczycie znajdują się liczne dobrze zachowane budynki, w tym meczet Sulejmana oraz ruiny budynków, w tym kościołów. Jest to zwiedzanie na kilka godzin. 

Twierdza z widokiem na miasto

Twierdza znajduje się na wysokości około 250 m n.p.m. i jest otoczona murami o długości 6,5 km z ponad 140 wieżami obronnymi. Wychodząc z gondoli wkraczamy na teren fortecy Ehmedek. Wejście do niej jest darmowe, ponieważ stanowi ona przejście między stacją gondoli i częścią wzgórza, która jest dostępna dla mieszkańców. Następnie przechodzimy uroczą uliczką na południe, mijamy m.in. meczet i kilka budynków w tym kawiarnie i sklepy. 

Dalej znajduje się forteca wewnętrzna İç Kale, i jest ona płatna (bilet 20 TRY). Na jej terenie znajdują się tylko ruiny dawnych budynków i taras widokowy na zachodnią część miasta. 

twierdza gopro 4

Widok na zachodnią część Alanyi - z plażą Kleopatra

Po dokładnym obejrzeniu każdego kamienia zeszliśmy na dół, w stronę portu. Zejście jest łagodne, wzdłuż wybrukowanej drogi i pośród starej zabudowy. Po drodze można przejść kilkoma skrótami, w tym tunelami czy bramami warownymi. Z każdego miejsca można podziwiać panoramę miasta z widokiem na góry Taurus. Na dole czekała na nas kolejna atrakcja - Czerwona Wieża, do której musieliśmy wejść. Wieża zbudowana jest na ośmiobocznej podstawie, liczy sobie 33 metry wysokości i została zbudowana w celu kontrolowania portu. Zwiedzanie obejmuje swobodne poruszanie się po budynku, możemy zwiedzić każde piętro tej masywnej struktury. Na szczycie znajduje się punkt widokowy na port i jego pozostałe budynki. 

twierdza gopro 1

Widok na wschodnią część Alanyi - port i plaża miejska o długości 12 km

Od razu kupiliśmy łączony bilet do wieży i stoczni. Oba budynki leżą w pewnej odległości od siebie, ale droga do stoczni prowadzi dawnym murem obronnym, a po drodze znajduje się wiele atrakcji typu armaty, tarany i katapulty. W stoczni z kolei możemy obejrzeć wystawę ukazującą proces budowy statków. Dostępnych jest kilka doków, w których budowano szkielety, a potem kadłuby łodzi. Do XX wieku służyły jako miejsce napraw dla okolicznych rybaków. Oba budynki pochodzą z 1227 roku, a ich budowa była początkiem romansu Imperium z Morzem Śródziemnym. 

IMG 20190616 172419770

Czerwona Wieża widziana z nabrzeża w starożytnej stoczni 

twierdza gopro 8

Ostatni niezadaszony poziom wieży, z którego można obejrzeć panoramę portu

Trzeciego dnia znów odpoczywaliśmy. Głównie na plaży, a po południu wybraliśmy się na spacer po mieście. Gdy doszliśmy do portu postanowiliśmy wybrać się na wycieczkę łodzią po zatoce. Okazało się, że praktycznie od razu można wypłynąć w godzinny rejs po okolicy, dzięki czemu mogliśmy m.in. obejrzeć Czerwoną Wieżę i stocznię z zewnątrz. Następnie obejrzeliśmy dookoła skałę, na której znajduje się twierdza i mieliśmy chwilkę, aby nurkować w morzu. W trakcie wycieczki turecki przewodnik opowiedział nam kilka ciekawostek o skałach i m.in. o Jaskini Kochanków, która posiada wejścia po obu stronach schodzącej do morza skały. 

Kanion Sapadere i Jaskinia Krasnoludków

Przyszedł dzień na pierwszą dalszą wycieczkę. Zdecydowaliśmy się na oddalony 43 km od miasta Kanion Sapadere, w którego dolinie płynie potok. Trasa zajmuje około 350 metrów i kończy się widokiem na wodospad. Po drodze znajduje się kilka zejść do wody, gdzie można się wykąpać, ale to atrakcja raczej dla morsów, ponieważ temperatura wody sięga około 10 stopni. 

IMG 20190618 115034288

W Kanionie Sapadere zobaczymy wiele pięknych wodospadów  

W drodze powrotnej zajrzeliśmy jeszcze do Jaskini Karłów (lub też Krasnoludków) - była to chyba największa jaskinia, w jakiej do tej pory byłem. Liczne tunele zdobione stalaktytami i stalagmitami naprawdę zadziwiają. 

IMG 20190618 145629605 BURST001

Piękne sklepienia Jaskini Krasnoludków

Ponadto na wycieczce mieliśmy okazję zjeść tradycyjny turecki placek z serem i pietruszką oraz odwiedzić mieszkającą na wsi rodzinę trudniącą się zbieraniem herbaty na zboczach gór Taurus. Odwiedziliśmy również pobliski meczet. 

Całość zajęła kilka godzin - wyjechaliśmy spod hotelu po 9:30, a wróciliśmy w okolicach 16:00.

IMG 20190618 102610063 BURST001

Pamiątkowa fotka w górach Taurus

Pamukkale, Hierapolis i Nekropolis 

Druga wycieczka fakultatywna była o wiele dłuższa. Wyjechaliśmy około 3:30 spod hotelu, a wróciliśmy po 21:00. Wycieczka pewnie byłaby krótsza, gdybyśmy nie musieli jeździć po licznych fabrykach i firmach znajdujących się na trasie przejazdu. I tak oto odwiedziliśmy sklep z jedwabnymi materiałami, fabrykę skóry oraz ręczników, a także winiarnię. 

Wszędzie tam można było wydać miliony monet tureckich, ale zdecydowanie trzymaliśmy je na potem. Zresztą chcieliśmy zobaczyć Pamukkale i po to tu przyjechaliśmy. 

IMG 20190619 135508735

Jedna ze ścian w kompleksie skał wapiennych Pamukkale

Niedaleko miasta Denizli znajdują się ruiny starożytnej metropolii Hierapolis, która stała się sławna już w czasach antycznej Grecji dzięki położonym niedaleko tarasom wapiennym o właściwościach leczniczych. Niestety, miasto było wielokrotnie niszczone przez trzęsienia ziemi, aż w końcu w czasach osmańskich zdecydowano się nie odbudowywać miasta. 

Znajduje się tutaj kilka ciekawych miejsc - zwiedzanie najlepiej zacząć od bramy północnej, skąd wchodzimy bezpośrednio do Nekropolis. Zgodnie z kierunkiem ruchu warto najpierw zobaczyć starożytny cmentarz z wieloma dobrze zachowanymi sarkofagami i grobowcami rodzinnymi, aby następnie przejść do ruin miasta. Tutaj robi się już ciekawie, a to dopiero początek - przy wejściu mamy kościół-łaźnię, wielkie łaźnie, świątynię Apolla, Plutonium, święta sadzawka i niedaleko położony, bardzo dobrze zachowany teatr rzymski, a niedaleko także Martyrium św. Filipa, z którego pozostały jedynie fundamenty. 

IMG 20190619 121204800

Starożytna nekropolia w Hierapolis

IMG 20190619 125405402

Teatr rzymski z II wieku n.e. na terenie Hierapolis
Po zwiedzaniu teatru udaliśmy się do lokalnego muzeum archeologicznego, które prezentuje najciekawsze okazy starożytnej architektury znalezione na terenie kompleksu.

Wyjście odbywa się przez białe wapienne skały, czyli Pamukkale - tzw. Bawełniany Zamek. Jest to zdecydowanie najbardziej zapadający w pamięci punkt wycieczki. Białe skały odkładające się nieprzerwanie od 14 tysięcy lat fascynują swoim pięknem. Po obu stronach doliny znajdują się liczne tarasy (część akurat była wyschnięta i niedostępna dla zwiedzających). Poświęciliśmy godzinę na zwiedzenie całego kompleksu. Co prawda składa się on głównie z dwóch tarasów widokowych, ale widok jest przepiękny. 

IMG 20190619 141513629 BURST001

Baseny lecznicze w Pamukkale

Najciekawszym elementem wycieczki było zejście wąską ścieżką z góry do bramy południowej w kierunku miasteczka. Droga odbywa się wąską ścieżką wzdłuż licznych basenów wypełnionych wodą. Na ich dnie odkłada się osad wapienny. Każdy z nich posiada inną głębokość. W niektórych można zanurzyć się po kolana, a w innych po kostki. 

Pakowanie i wyjazd

Ostatni dzień poświęciliśmy na załatwianie pozostałych spraw. Obejmowały one plażowanie, zakupy i zwiedzanie muzeum. 

Robiąc zakupy zdecydowaliśmy się na zabranie tureckich specjałów, m.in. owoców, herbaty, kawy i chałwy, które w Turcji bardzo nam smakowały. Nabyliśmy również zestawy charakterystycznych szklaneczek do herbaty (çay).

Na spokojnie odwiedziliśmy również Muzeum Archeologiczne w Alanyi, które jest dość młode i małe, ale zdecydowanie dobrze zaopatrzone. Na zewnątrz jest pokaźna wystawa elementów zdobień budowlanych oraz sarkofagów, a także ekspozycja starożytnych wozów i maszyn do wyrobu oliwy. W budynku, na kilku salach znajdują się posągi (w tym brązowa Heraklesa) i statuetki, liczne monety oraz biżuteria i sala z naturalnej wielkości modelem łodzi do przewozu amfor z oliwą. 

IMG 20190620 144327791

Muzeum w Alanyi - warto zobaczyć

Zdecydowanie polecamy

Turcja okazała się miłym zaskoczeniem. Kraj dobrze przygotowany na przyjęcie turystów, posiadający wiele do zaoferowania okazał się strzałem w dziesiątkę. Komunikacyjnie również dali radę - w sumie pokonaliśmy ponad 1100 km podczas tego wyjazdu! I choć mamy zastrzeżenia co do przepisów drogowych (kierowcy mają pierwszeństwo przed pieszymi), to jednak drogi są dobre, a na dalekie odległości podróżuje się szybko i komfortowo. Zostaliśmy także pozytywnie zaskoczeni przez mieszkańców, którzy w większości znają język angielski lub nawet polski w stopniu komunikatywnym. Do tego Turcy są bardzo przyjaźni i pomocni. Miło zapamiętaliśmy ten wyjazd. 

Jak zaplanowaliśmy wyjazd do Turcji na 7 dni za 1150 zł od osoby

Od dłuższego czasu planujemy wyjazdy na spontanie. Zwłaszcza w czerwcu, gdy dopiero zaczyna się sezon wakacyjny. Na wczesne wakacje planujemy tydzień - oferty All Inclusive dostępne są w różnych terminach, ale my celujemy w 7-9 dni i tak też planujemy wcześniej urlop. Aby nie było problemów z synchronizacją wolnego wybieramy cały tydzień od poniedziałku do piątku. Wtedy mamy aż 9 dni wolnego, a jak po drodze wypada jakieś święto to jeszcze lepiej :)

Kilka dni przed wyjazdem zaczynamy przeglądać oferty All-Inclusive-Last-Minute w internetowych agregatorach, np. tutaj. W wyszukiwarce Google wpisując "last minute" znajdziecie kilka stron, które wyświetlają wycieczki z różnych biur podróży, przez co nie ma sensu latać po wszystkich ważniejszych biurach i sprawdzać oddzielnie. W tej co podaliśmy już są oferty gigantów! W agregatorach można nawet upolować nieco taniej.

W piątek, najpóźniej wieczorem, kupujemy wycieczkę z wyjazdem w sobotę lub niedzielę. Drukujemy umowę (najlepiej mieć ją na papierze), bierzemy spakowane wcześniej plecaki i jedziemy :) Jak do tej pory lecieliśmy z Poznania, Modlina i Wrocławia. Do lotnisk dojeżdżamy koleją/autobusem. Ponieważ w Polsce bezstresowy dojazd koleją na odległość większą niż 150 km to wyczyn bez precedensu, staramy się wyjechać pociągiem z zapasem 5-6 godzin, aby nic nam nie popsuło planów.

Polecamy nasze vlogi i opowieści o Turcji - subskrybuj nasz kanał na YouTube, aby nie przegapić żadnego nowego odcinka!
ostatnia modyfikacja: 2021-04-11 r.
Niedaleko miasta Denizli znajdują się ruiny starożytnej metropolii Hierapolis, która stała się sławna już w czasach greckich dzięki położonym niedaleko tarasom wapiennym o właściwościach leczniczych. Niestety, miasto było wielokrotnie niszczone przez trzęsienia ziemi. W połowie XIV wieku silne trzęsienie ziemi ponownie zniszczyło miasto, a jego mieszkańcy opuścili je na zawsze. O miejscu stało się ponownie głośno pod koniec XIX wieku kiedy rozpoczęto badania ruin...
Zobacz podobne
Djerba, Tunezja - 4 m n.p.m.
Djerba: Road Trip
Fathala Wildlife Reserve, Senegal - 37 m n.p.m.
Safari w Senegalu
Bandżul, Gambia - 4 m n.p.m.
Gambia: Road Trip
Serrekunda, Gambia - 4 m n.p.m.
The Gambia Experience
Djerba, Tunezja - 27 m n.p.m.
Djerba 2020: śródziemnomorskie Karaiby
Djerba 2020: śródziemnomorskie Karaiby
Taal, Filipiny - 183 m n.p.m.
Wulkan Taal: dwa miesiące przed wybuchem
Costa Teguise, Lanzarote, Hiszpania - 26 m n.p.m.
Costa Teguise - nasza miejscówka na Lanzarote
Lanzarote, Wyspy Kanaryjskie, Hiszpania
Lanzarote: Road Trip

Wesprzyj nas!

Patronite
PayPal