Malownicze widoki, piaszczyste plaże i zachwycające bałtyckie wybrzeże. To wszystko możemy zobaczyć wybierając się na wycieczkę rowerową z Dąbek do Wicia.

Przejazd zajął nam trochę ponad cztery godziny, ponieważ w międzyczasie kilka razy zatrzymywaliśmy się na nagranie materiału. Jeśli myślicie o typowej rowerowej rekreacji, na pewno da się ten czas odpowiednio skrócić.

Ruszamy w trasę. Spod Centrum Sportów Wodnych jedziemy ulicą Dąbkowicką i Piaskową dojedziemy do szerokich i piaszczystych plaż, z których słyną Dąbki. Wzdłuż brzegu Morza Bałtyckiego zobaczymy kilka zejść na plażę. Około 6-kilometrowy odcinek drogi położonej wśród lasów znany jest "Promenadą leśną" - dostarczy nam nie tylko wyjątkowych wrażeń wizualnych, ale także sporej dawki jodu.

Bobolin to kolejny przystanek na naszej trasie. W stronę plaży prowadzi szeroka droga. Dojedziemy nią do działobitni w Bobolinie - to pozostałości torowiska działa kolejowego „Dora”.

Wchodząc na plażę zobaczymy bunkry dawnego stanowiska artyleryjskiego. Betonowa konstrukcja najprawdopodobniej służyła jako tarcza strzelnicza do testowania broni wielkiego kalibru.

Z Bobolina ruszamy w stronę Darłowa - ciągle trasą rowerową R10, gdzie na odcinku kilku kilometrów jedziemy na otwartej przestrzeni. Trasa do Darłowa jest bardzo przyjemna i lekka.

Odwiedzając Darłowo, nie sposób pominąć jego centrum wraz z Zamkiem Książąt Pomorskich. Po drodze mijając m.in. Ławkę z rzeźbą Leopolda Tyrmanda - autora powieści, której akcja rozgrywa się w Darłowie.



Darłówko - nadmorska dzielnica Darłowa, to miejsce znane z wielu atrakcji. Koniecznie trzeba zrobić zdjęcia przy jedynym rozsuwanym moście w Polsce, a także przy latarni morskiej, której nietypowa wieża zbudowana jest na bazie kwadratu. Wysoka na 22 metry wieża jest jednocześnie najniższą latarnią morską na Polskim Wybrzeżu.

Opuszczając Darłowo wybraliśmy się w dalszą trasę drogą rowerową R10. Ulicą Słowiańską dojedziemy do tzw. Patelni i dalej będziemy jechali po betonowych płytach prosto do Wicia.

Długa i spokojna trasa co pewien czas przerywana jest ścieżkami prowadzącymi na rzadziej odwiedzane przez turystów plaże. To odpowiednie miejsca dla osób, które szukają spokoju i wytchnienia.

Po niecałej godzinie dotrzemy w rejon przekopu łączącego jezioro Kopań z Bałtykiem - w tym miejscu mierzeja jest najwęższa. Gwarantujemy, że na drewnianym moście zrobicie ładne zdjęcia.

Dalsza część naszej rowerowej wyprawy wiedzie już asfaltową trasą do samego Wicia.

Wicie to mała miejscowość. Nie musieliśmy długo szukać słynnego głazu z tablicą, informującą o tym, że jesteśmy w geograficznym środku polskiego wybrzeża.

Jeśli planujecie jechać dalej, następnym dużym ośrodkiem turystycznym na szlaku będzie Jarosławiec.






