Sebastian (Wilkołak)

Sebastian (Wilkołak)
Śr, 21-07-2021
Przewodnik po świecie

Z każdej podróży chcemy przywieźć nie tylko pamiątki, ale również wspomnienia kulinarnych doznań. Lecąc na Sycylię spodziewaliśmy się czegoś specjalnego - w końcu Włochy to kraina dobrego jedzenia. I choć weekend to za mało, by spróbować wszystkiego, to na pewno mamy już jakieś pojęcia na temat potraw, które warto tam spróbować. 

Podstawą kuchni sycylijskiej są warzywa i owoce, czyli charakterystyczne dla regionu śródziemnomorskiego pomidory, papryka, karczochy, oliwki i oczywiście bakłażany, które - tak na marginesie - zapożyczono z kuchni arabskiej.

Dania główne

Bakłażan jest tu wyjątkowo popularny - znajduje się w prawie każdej potrawie i występuje pod wieloma postaciami, np. jako baza sosu do najsłynniejszej katańskiej potrawy - spaghetti alla Norma. 

spagetti alla norma

Nazwa dania pochodzi od imienia bohaterki opery Vincenzo Belliniego - urodzonego w Katanii kompozytora.

Jeśli Włochy to i pizza. Tej potrawy trzeba spróbować, tym bardziej, że jej wyspiarska odmiana robiona jest na bardzo grubym i smacznym cieście. 

Pizza Sfincione, bo o niej mowa, to potrawa, którą naprawdę ciężko wciągnąć w całości - co ciekawe, Włosi również nie zjadali całej pizzy. Czyżby tradycja?

pizza piwo

Nikomu z nas nie udało się zjeść całego krążka, być może to wina dwóch dzbanków piwa, które zamówiliśmy.

W tej restauracji spróbowaliśmy również calzone, ale ten niczym nie przypominał tradycyjnego pierożka. Była to bardziej koperta z warzywno-mięsnym wypełnieniem. 

pizza calzone

Ciekawe podanie, ale potrawa był tak duża, że nie udało się jej ostatecznie zjeść.

Pizza na cieście razowym

W uroczej restauracji przy ulicy Via Umberto I zjedliśmy cudną pizzę na cieście razowym - tzw. biała pizza to rarytas. 

pizza ciemne ciasto

Zamówiliśmy kilka wersji w tym fungi, pepperoni i siciliano, a do tego dostaliśmy do posypania ser oraz szynkę.

Chłodne sałatki jedliśmy tam codziennie. Króluje wersja ze słodkimi pomidorami i serem - najczęściej mozzarellą, ale są tu również wersje słynące z bardziej złożonej kompozycji sałat. 

salatki przekaski

Tak wygląda nasz popołudniowy posiłek. Sałatki, pieczywo, wędliny, sery, ziemniaczki i kawa :)

We Włoszech jest stritfud i już!

stritfud

Zdecydowanie przed hamburgerem jest włoskie arancini.

Chyba najlepiej znaną przekąską jest arancini. Jest to smażona kulka z ryżu i dodatków. Często spotyka się wersję przypominającą rożek, który wyewoluował z kulki zapewne dla możliwości lepszego przytrzymania tej tłustej potrawy. 

W tym przypadku również dostępne są różne wersje tej potrawy, o czym dowiedzieliśmy się podczas dokonywania zakupu - wzięliśmy wersję klasyczną i z - a jakże - pistacjami.

arancini

“Kulki” z zewnątrz przypominają pomarańcze, dlatego ich nazwa pochodzi właśnie od pomarańczy (arancia - pomarańcza).

Piadine to cienki pszenny placek z nadzieniem podawany na ciepło. Wersji tej potrawy jest tyle co regionów we Włoszech. Zamówiliśmy wersję z pomidorami, serem, wędliną i sałatą, ale także wersję na słodko z czekoladą. 

piadine salata

Piadine zamówiliśmy w dwóch wersjach - wytrawne i na słodko.

Można by powiedzieć, że hamburgera to najmniej się tam spodziewaliśmy, ale Wiking spróbował dwa - zarówno w Katanii jak i Taorminie, i ten katański jednak lepszy ;)

hamburger

W jednym daniu podmieniliśmy piadine na hamburgera. 

Słodycze i desery

Posiłki powinno się zakończyć słodkim deserem. Bazą dla wielu smakołyków jest marcepan lub delikatna ricotta. Ten kremowy, delikatny serek dodawany jest prawie wszędzie i również w każdym sklepie czy na targu można go kupić.

Desery na Sycylii to również mniejsze ciasteczka, które można zabrać na wynos, a jest ich  tutaj od groma. Spora część występuje w wersji pistacjowej. 

Na każdym kroku spotkacie ciastka podobne do rurki z kremem. Jest to jednak kruche ciasto zawinięte w rulonik, z jego wnętrze wypełnione jest - oczywiście - serem ricotta. To cannoli, które występuje w wielu odmianach.

cannoli

Oczywiście cannoli również występuje w wersji z pistacjową wkładką.

W katańskich cukierniach króluje ciasteczko zwane “piersią św. Agaty”. To ciasteczko przypominające - a jakże - pierś męczennicy. Jest to biały kopiec o spodzie biszkoptowym, wypełniony serkiem ricotta, polany lukrem z kandyzowaną wisienką symbolizującą sutka. Ostrzegamy - jest niezwykle słodkie. 

ciastko sw agaty

Wersja, którą smakowaliśmy miała delikatny cytrynowy posmak. 

W sklepach

Polecamy kupić serek ricotta, który dostępny jest w kilku postaciach, np. wędzony, w plastrach, tarty czy coś przypominającego twarożek.

Ciekawostką będzie masło pistacjowe (choć chyba lepsza nazwa to smarowidło), jest to taki odpowiednik masła czekoladowego, którym smaruje się tutaj kanapki. 

chlodnia mieso

Wysokiej jakości produkty mięsne wiszą w szklanych witrynach.

Targi przypraw i owoców morza

Warto odwiedzić włoskie targi. W Katanii większość skupiona jest na południe i zachód od placu katedralnego. Tam zakupiliśmy przyprawy do naszych włoskich kuchennych fantazji.

targ sery

Przez stoisko serów i wędlin przeszliśmy podziwiając pięknie prezentowane wyroby.

Na uwagę zasługuje katański targ rybny, na którym znajdziecie dosłownie wszystkie produkty z morza. Byliśmy tym fenomenem szczerze zainteresowani, choć pamiętając obskurny targ mięsny w Gambii, długo tam nie zabawiliśmy. 

targ ryby

Trochę marny widok, ale przy okazji dowiedzieliśmy się, że surowe krewetki są całkiem dobre.

Kawa czy herbata?

Zdecydowanie kawa. Tej pije się tutaj w ogromnych ilościach. Najczęściej jest to espresso, czyli gęsty skondensowany napój w małej filiżance pity zwykle na góra dwa łyki - jest to zaiste napój narodowy!

espresso wiking

Wiking delektuje się porannym espresso.

Można czasem spotkać się z americano, czyli espresso zalanym gorącą wodą, ale włosi patrzą na profanację swojego narodowego napoju raczej z obrzydzeniem i nie powinno się z tym publicznie obnosić. 

Wyobraźcie sobie, że przez cały pobyt nie udało nam się napić ani razu latte... choć latte raz zamówiliśmy, ale z powodu źle sformułowanego zamówienia, otrzymaliśmy… spienione mleko o smaku migdałów. 

latte

Nasze mleko do śniadania było efektem złego zrozumienia włoskiego obyczaju kawowego.

Aby zamówić znane z naszych kawiarni latte, trzeba po prostu powiedzieć “caffellatte”. Mamy nadzieję, że pomogliśmy ;)

ostatnia modyfikacja: 2021-10-21 r.
Podobał Ci się ten tekst? Pomóż nam rozwijać portal!
Zobacz podobne
Bazylika św. Piotra, Watykan - 51 m n.p.m.
Watykan: plac św. Piotra
Watykan: plac św. Piotra
Kuchnie świata: Bośnia i Hercegowina
Albania
Albania w pięć dni
Albania w pięć dni
Taormina, Włochy - 217 m n.p.m.
City Break: Taormina
Serce Polskiego Wybrzeża, Polska
Sławieński Szlak Rowerowy: jedziemy ze Sławna nad Jezioro Łętowskie
Serce Polskiego Wybrzeża, Polska
Z Dąbek do Wicia: gotowy plan rowerowej wycieczki
Katania, Włochy - 17 m n.p.m.
City Break: Katania
Sycylia, Włochy
Sycylia

Wesprzyj nas!

Patronite
PayPal