Jaką walutę zabrać w zagraniczną podróż? Euro czy dolary? To odwieczne pytanie, które spędza sen z powiek wielu podróżnikom.
Jak wyglądają sprawy z typowym zakupem waluty - dobrze wiemy. Idziemy do kantoru i kupujemy euro lub dolary. Następnie za granicą wymieniamy je na miejscową walutę, lub płacimy walutą obcą (USA, Eur), która jest w większości krajów turystycznych honorowana.
Jest to jednak obciążone kilkoma problemami, np. wysokim kursem wymiany, zmarnowanym czasem w kolejce, brakiem pożądanej waluty w kantorze itp.
Sposób pierwszy: W przypadku wymiany euro lub dolarów na lokalną walutę dokonujemy ponownego zakupu - pierwszy raz kupujemy za zł tzw. twardą walutę, a za drugim - wymieniamy je na lokalną walutę. Taka operacja wiąże się z podwójnym przewalutowaniem i prawie zawsze stratą. Warto nadmienić, że w Polsce możemy również kupić waluty obcych krajów, jak np. izraelskie szekle, czy turecką lirę, ale ich nabycie będzie kosztować więcej niż na miejscu.
Takie praktyki były oczywistym wyborem w czasach, gdy nie mieliśmy szerokiego dostępu do usług bankowych i bankomatów na świecie. Ponadto sporo ryzykujemy wożąc ze sobą duże ilości gotówki, nie mówiąc już o wspomnianej podwójnej wymianie waluty, ponieważ wiąże się to również z podwójną prowizją. Dlatego uważamy za relikt przeszłości tego typu “interesy”.
Sposób drugi: W sklepach czy restauracjach bez problemu zapłacimy dolarami i euro, ale tutaj kurs jest ustalany przez sprzedawców (najczęściej umownie na terenie całego miasta) i jest zawyżony, często sporo.
Sposób drugi jest rekomendowany w przypadku, gdy jedziemy na urlop do kraju, w którym szaleje hiperinflacja. Wtedy jest ok ;)
Przylatując do obcego państwa najlepiej jest płacić jego własną walutą. Na prostym przykładzie z Polski zrozumiemy, że tego typu interesy nie mają sensu: niektóre duże sklepy w kraju akceptują płatność w euro, a przelicznik podawany jest przy kasie - zawsze jest wyższy niż średnia NBP, dlatego przepłacimy sporo w stosunku do transakcji złotówkami. Identycznie jest za granicą.
W XXI wieku nowoczesne rozwiązania trafiają do każdego zakątka świata. Dzięki globalizacji sektora finansowego bankomaty trafiają nawet na pustynię. O tym piszemy w dalszej części tego tekstu, podając konkretne przykłady, przy okazji tworzymy listę państw, w których wypłacimy gotówkę w ATM bez żadnego problemu. W wielu przypadkach wypłata jest darmowa (nieobciążona prowizją), a jeśli prowizja występuje, to przy większej wypłacie można ją wliczyć w koszty podróży. Warto wcześniej się zorientować, czy w danym kraju są bankomaty wolne od prowizji przy płatności np. Revolut. Poniższe podsumowanie pomoże Wam lepiej zarządzać środkami podczas podróży, a co ważniejsze - wydać dokładnie tyle, ile potrzebujecie.
Od października 2025 roku w UE obowiązuje system EES (Entry/Exit System) - elektroniczna rejestracja przy wjeździe/wyjeździe dla obywateli spoza strefy Schengen - nie dotyczy Polaków, bo podróżujemy po UE na dowód, ale warto o tym wspomnieć, bo czytelnicy pytają.
Czym jest Revolut i dlaczego z niego korzystamy
Gdy tylko usługa pojawiła się na rynku od razu wzbudziła nasze zainteresowanie. Od 1 lipca 2022 Revolut działa w Polsce jako pełnoprawny bank z gwarancją depozytów - teraz środki są objęte systemem gwarancji depozytów. Najważniejszą zaletą Revolut jest możliwość wymiany walut w czasie rzeczywistym. Standard ma limit 5000 zł miesięcznie, po przekroczeniu 1% opłaty. W weekendy (od 17:00 w piątek do 18:00 w niedzielę czasu ET) doliczana jest dodatkowa opłata - warto o tym pamiętać.
W koszyku dostępnych jest kilkanaście walut, jak na razie bez problemów korzystaliśmy z funtów brytyjskich, euro i liry tureckiej. W pozostałych przypadkach korzystaliśmy z przelicznika w momencie płatności kartą - transakcje obciążały konto w złotówkach, a przeliczniki były bardzo korzystne.
https://wikingiwilkolak.pl/revolut
Jak przygotowujemy się do wyjazdu od strony finansowej
Czytając powyższe akapity łatwo zorientować się, że nie zabieramy ze sobą dużych zasobów kasy, bo po prostu nie lubimy martwić się o kieszenie.
Zwykle zakładamy, że na urlop tygodniowy potrzebujemy na początek równowartość 500 zł, dlatego zasilamy Revolut taką kwotą i staramy się wypłacić ją już na lotnisku, aby dysponować lokalną walutą w przypadku płatności za dojazd do miasta.
Poniżej przydatne informacje dotyczące wypłat z bankomatu w krajach, które ostatnio odwiedziliśmy. Podajemy również nazwy sprawdzonych przez nas bankomatów, które nie pobierają prowizji od wypłat z kart Revolut (układ alfabetyczny) - operatorzy zewnętrzni (Euronet, Planet Cash i często bankomaty zagraniczne) mogą pobierać własną prowizję nawet w ramach darmowego limitu Revolut - to jest opłata surcharge, na którą Revolut nie ma wpływu. W darmowym planie Standard jest limit 800 zł lub 5 wypłat miesięcznie (obowiązuje ten limit, który nastąpi wcześniej).
Addiko Bank - bez prowizji dla Revolut
Sprawdziliśmy tylko jeden bank - UniCredit Bulbank, który nie pobiera prowizji od wypłat kartą Revolut.
National Bank of Greece (Cyprus) Ltd - bez prowizji dla Revolut
Euronet pobiera 3,95 EUR prowizji dla Revolut
HIPOTEKARNA Banka - bez prowizji dla Revolut
Scotiabank - bez prowizji
Popular Bank - 250 peso za wypłatę
Banreservas - 112 peso za wypłatę
W Egipcie za każdym razem wypłacaliśmy gotówkę z innego bankomatu. Banki miejscowe nie pobierały prowizji od wypłat z karty Revolut. Bez problemu wypłacaliśmy m.in. w National Bank of Egypt, Bank of Cairo, Banque MISR.
Wyjątkiem jest Credit Agricole, o którym piszemy powyżej.
Gotówkę wybieraliśmy trzy razy, za każdym razem z innego banku. Ostatnim jakiego używaliśmy to Hang Seng Bank. Brak prowizji dla Revolut.
SBI, HDFC i IDFC
Arab Bank - prowizja dla Revolut: 3 JOD
Stopanska Banka (Стопанска Банка) - bez prowizji dla Revolut
Luso Bank bez prowizji dla Revolut.
Część bankomatów informuje o prowizji (np. E-ATM) lub o naliczeniu opłaty przez bank macierzysty (zwykle 5 zł za przewalutowanie).
Bez prowizji dla Revolut są:
- Maybank
- Public Bank
- CIMB Bank
Sprawdziliśmy dwa banki na lotnisku oraz jeden w mieście. Wszystkie naliczały prowizję uzależnioną od wielkości wypłaty:
- maib365 - 42,5 MDL od 500 MDL
- victoriabank - 27,50 MDL od 500 MDL
- victoriabank - 35 MDL od 1000 MDL
Minimalna prowizja od wypłaty wynosi 20 MDL.
Sparkasse - bez prowizji dla Revolut
Bank of Ceylon - bez prowizji dla Revolut
People’s Bank - bez prowizji dla Revolut
Commercial Bank - przelicza na funty brytyjskie
HNB - 460 rupii prowizja dla Revolut
Credito Siciliano - bez prowizji dla Revolut i mBank
Przez cały pobyt ani razu nie widzieliśmy gotówki. Płaciliśmy za każdym razem zbliżeniowo bez problemu.
Tajlandia nie jest rajem dla "karciarzy". Przeszukaliśmy multum banków i za każdym razem wyświetla się informacja o prowizji od wypłaty, która wynosi 220 Bat (25 zł) - Revolut wydaje się nie mieć tutaj żadnej ulgi.
Najrozsądniejsze jest wybieranie kasy z bankomatów w dużych ilościach, aby wysoką prowizję rozłożyć.
Kantory na lotnisku posiadają najgorszy możliwy przelicznik. Jeśli musicie koniecznie wymienić kasę, nie korzystajcie z kantorów na poziomie nr 2. Najlepszą ofertą ma kantor na poziomie -1 (tam gdzie kolejka do miasta).
Ziraat Bankası - bez prowizji dla Revolut
HalkBank - bez prowizji dla Revolut
otpbank - bez prowizji dla Revolut
UniCredit Bank - bez prowizji dla Revolut
Revolut pochodzi z UK, dlatego raczej wszystkie bankomaty powinny wypłacać gotówkę bez prowizji.
Najkorzystniej wyszła wypłata w banku HSBC na lotnisku w Ho Chi Minh City. Za wybranie 3 mln dongów Revolut pobrał 532 zł (kurs NBP wskazywał 530 zł).
Większość bankomatów informuje, że pobiera prowizję procentową, ale są takie, które informują o stałej prowizji w dongach.
Prowizje procentowe:
MB Bank - 49 tys. dongów prowizji od wypłaty 1 mln (4,9%!)
UOB - 60 tys. dongów prowizji od wypłaty 2 mln (3%)
Prowizje stałe:
Agrobank - 22 tys. dongów prowizji (3,60 zł)
Sacobank - 30 tys. dongów prowizji (4,90 zł)
CMD Bank (Phu Quoc) - 22.000 dongów prowizji (3,60 zł)
VietinBank (Phu Quoc) - 55.000 dongów prowizji (9 zł)
CARIGE ITALIA - bez prowizji dla Revolut
Podczas wcześniejszych pobytów gotówkę wybraliśmy w ADCB (bez prowizji dla Revolut).
Wszędzie, gdzie wybieraliśmy gotówkę kartami Revolut, nie było prowizji.
Warto pamiętać, że bankomaty, które naliczają prowizje muszą o tym poinformować podczas procesu wypłaty. Informacja taka pojawia się najczęściej przed ostatecznym zaakceptowaniem transakcji.
Jeśli zostaliście obciążeni dodatkową prowizją za wypłatę, a bankomat o tym nie informował, być może jest to prowizja naliczona przez Wasz bank (jeśli wypłacacie z innego niż Revolut) za np. usługę przewalutowania.
Ile gotówki warto ze sobą zabrać?
W przypadku kilku spontanów, gdy zabraliśmy tylko plastikowe karty (Gambia, Jordania), warto przygotować sobie np. 20-30 euro lub dolarów. Dobrze jest mieć w mniejszych nominałach, ponieważ często zdarzyć się może, że ktoś będzie chciał napiwek za transport bagażu na lotnisku (lub włożenie go do bagażnika autokaru) - choć nie mamy obowiązku korzystania z tej usługi.
Taka sytuacja przydarzyła się nam kilka razy, ale chyba najbardziej zbójecka precedens miał miejsce w Gambii, gdzie “bagażowy” zażądał 5 dolarów za umieszczenie plecaka w bagażniku autobusu. Zdecydowanie odmówiliśmy. Z kolei w przypadku Tunezji bagażowy chciał napiwek 5 dinarów lub równowartość w obcej walucie. Daliśmy 1 euro.
Napiwki w krajach muzułmańskich płaci się kierowcom autobusów “za szczęśliwe” dowiezienia na miejsce. Warto wówczas mieć drobne, bo taki podatek pobierany jest np. w Grecji, Turcji, Tunezji, we Włoszech - najczęściej gotówką. Podatek turystyczny istnieje także w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Należy on do dość wysokich i najczęściej jest wliczony w cenę rezerwacji online, choć zdarzają się przypadki, że opłata jest pobierana oddzielnie.
Coraz częściej okazuje się, że lokalni mieszkańcy patrzą obojętnie na zagraniczne waluty (euro czy dolar amerykański). Chętniej przyjmują napiwki w lokalnej walucie - czasem wręcz o nią proszą lub informują, że przyjmują tylko "muslim money". Szerzej piszemy o tym na podstawie obserwacji z pobytu w Egipcie.
Nasz patent na wakacje
Nigdy nie bierzemy z sobą z góry wyliczonej kasy, ponieważ nie chcemy kusić losu i narażać na kradzieże. Po przyjeździe na miejsce i po aklimatyzacji sprawdzamy jak wyglądają sprawy z lokalnym transportem, wycieczkami i zakupami, w tym jedzeniem o ile będziemy jeść poza hotelem. Wtedy oceniamy ile będziemy potrzebować pieniędzy i wybieramy z bankomatu.
Tym sposobem gwarantujemy również, że banknoty, które dostaniemy pochodzą z oficjalnego źródła i będą w dobrym stanie. Jest to niezwykle ważne w przypadku krajów, gdzie środek płatniczy traktowany jest jak "papier do pakowania ryb". Spotkaliśmy się z tym m.in. w Gambii. Banknoty dalasi są podarte i najczęściej brudne. Z bankomatu nie dostaliśmy takich ani razu, z kolei osoby wymieniające w Western Union dolary na dalasi dostały “w prezencie” kupkę brudnych i śmierdzących banknotów. Warto też pamiętać o tym, że jeśli w obiegu funkcjonują dwa rodzaje banknotów, mieszkańcy będą woleli pozbyć się starszych wciskając je turystom niż wymienić w banku.