Sebastian (Wilkołak)

Sebastian (Wilkołak)
Śr, 14-07-2021
Na urlopie     odcinek #028
Santiago de los Caballeros | autor: Spoiled Lizard Productions

Podobał Ci się film?

Szerokie plaże, czyste morze, klimatyczne hotele i drinki z palemką. To oczywiście piękny widok, ale nie tak wygląda prawdziwa Dominikana. Jeśli nie przeraża Was hałas i ogólne zamieszanie - koniecznie zobaczcie Santiago de los Caballeros.

murale drzewo

Wbrew powszechnej opinii Santiago de los Caballeros to bardzo kolorowe miasto.

Santiago de los Caballeros to miasto założone w 1495 roku, może się zatem pochwalić  ponad pół wieczną historią. Warto jednak na tym etapie wspomnieć, że historyczna kolonialna część miasta, to zabudowa położona w ścisłym centrum miasta, z trzech stron otoczona głównymi drogami, a od południa dopływem najdłuższej rzeki kraju - Yaque del Norte.

Nazwę miasta można tłumaczyć jako Saint James of the Knights - po polsku “Święty Jerzy od rycerzy” (czasem jeszcze Saint James of the 30 Knights), co przypomina o utworzeniu miasta przez trzydziestu rycerzy z zakonu świętego Jerzego, którzy przybyli do tej doliny i wybudowali pierwszy kościół.

Do Santiago jedziemy autobusem Caribe Tours. Autokar jest klimatyzowany i posiada własną toaletę.

biletu w jedną stronę: 190 peso (ok. 12,20 zł)

budynki ulica

Typowa zabudowa przemieści. Pomimo, że chaos to jednak kolorowy.

Do centrum dotarliśmy na piechotę przechodząc przez położone po drodze gwarne przedmieście. Już po kilkuset metrach odkryliśmy, że zabudowa miejska jest tutaj wyraźnie zróżnicowana, a jej stan mocno powiązany jest ze statusem społecznym właścicieli. Są tu głównie skupiska murowanych parterowych budynków, pomiędzy którymi możemy dostrzec większe biurowce czy centra handlowe. W okolicy rzeki Arroyo Gurabo znajdują się najbiedniejsze dzielnice miasta - slumsy.

biedna dzielnica

Dzielnica slumsów. Przepływająca przez nie rzeka to ściek.

Otoczenie stało się bardziej uporządkowane, gdy zbliżyliśmy się do starego miasta. Na rogatkach przybyszów witają dwa pomniki - generała Jose Maria Imberta oraz popiersia Sióstr Mirabal.

Siostry Mirabal

Trzy kobiety, które odważyły się stawić czoła zbrodniczemu reżimowi Trujillo. Wielokrotnie trafiały do więzienia, były poddawane torturom. 25 listopada 1960 roku bezprawnie zatrzymane, wywiezione na pole trzciny cukrowej i pobite na śmierć. Ich zabójstwo stało się impulsem do obalenia dyktatury Trujillo.

W 1999 roku ONZ uznała rocznicę śmierci sióstr Mirabal za międzynarodowy dzień walki z przemocą wobec kobiet.

pomnik glowy

Najważniejszy pomnik i zarazem najbardziej charakterystyczny punkt orientacyjny Santiago znajduje się we wschodniej części miasta - to wysoki na 67 metrów obelisk, będący pewnego rodzaju panteonem bohaterów Dominikany. Położony na wzgórzu monument dominuje nad miastem. Jego historia sięga 1944 roku, ale dopiero w latach 60-tych XX wieku przemianowano go na Pomnik Bohaterów Odzyskania Niepodległości, jako wotum wdzięczności, za zakończenie hiszpańskiej okupacji w drugiej połowie XIX wieku. 

pomnik narodowy

Pomnik Odzyskania Niepodległości jest najlepszym punktem orientacyjnym w mieście. 

pomnik parteon

Na zewnątrz i we wnętrzu pomnika znajdują się posągi bohaterów Dominikany. 

Z kopca, na którym stoi pomnik, roztacza się widok na panoramę miasta, zza której wyłaniają się soczyście zielone wzgórza. Widok naprawdę piękny, aczkolwiek samo miasto zaburza ten idylliczny widok. Panorama nie wyróżnia się niczym specjalnym, z wyjątkiem wysokich wież kościoła oraz oryginalnego podwieszanego mostu.

panorama centrum

Widok na stare miasto. Pierwsze spojrzenie nie zachęca, ale warto się tam wybrać.

Najbardziej interesowała nas najstarsza część miasta, która w dużej mierze posiada jeszcze rysy kolonialne, a także zabytki wiktoriańskie. Spod pomnika Odzyskania Niepodległości kierujemy się w stronę Bulwaru Trzech Krzyży. Zaraz za nim zobaczymy pierwsze drewniane budynki.

Wiele budynków pochodzi z końca ery wiktoriańskiej, kiedy w Dominikanie popularne było budownictwo w stylu europejskim, najczęściej - neoklasycystycznym. 

budynki kolonialne

Typowe drewniane domki, których nadal zostało tutaj bardzo dużo. 

Słonecznym Bulwarem udajemy się na zachód podziwiając po drodze zabytki. Przechodzimy przez kilka parków - jeden z nich, “Park Kolonialny” jest zieloną enklawą z kolorowymi muralami opowiadającymi historię odkrycia wyspy przez Kolumba. Zaraz przy nim znajduje się kościół noszący cechy neogotyku. Jego masyw zachodni flankują dwie wysmukłe wieże. 

pomnik parque colon

Park Kolonialny z pomnikami, modelami statków i muralami.

Docieramy do Parku Juana Pablo Duarte, uważanego za jednego z architektów niepodległej Republiki Dominikańskiej. Jest to kolejna zielona enklawa w centrum, na której znajduje się również pomnik dominikańskiego poety i bojownika o wolność - Juana Antonio Alixa oraz obelisk Bohaterów Odzyskania Niepodległości.

Przy parku zobaczymy majestatyczną sylwetkę zbudowanej w 1895 roku neogotyckiej katedry. Jest to budynek o masywnej bryle z przysadzistymi wieżami zachodnimi i oktagonalną latarnią u skrzyżowania naw. 

katedra plac

Nie udało nam się dostać do środka, za to miejscowi naciągacze proponowali zwiedzanie za kasę. Grzecznie odmówiliśmy. 

Po obejściu centrum postanawiamy wrócić na dworzec autobusowy, a po drodze posilić w miejscowym centrum handlowym. Do Sosua wracamy jednym z ostatnich kursów, na miejscu około godziny 19-tej.  

Podsumowanie

Santiago to ogromna metropolia, w której spędziliśmy ponad 5 godzin. Przeszliśmy prawie 10 km poprzez różne osiedla. Trasa zbyt krótka, aby doświadczyć prawdziwej Dominikany, ale mimo wszystko zobaczyliśmy to co chcieliśmy - miasto zróżnicowane klasowo, gdzie każdy nie bacząc na otaczającą go rzeczywistość oddaje się codziennej pracy i obowiązkom. 

Gwar, hałas i chaos to trzy słowa, którymi można opisać Santiago de los Caballeros

Szczególnie zdziwił nas bałagan organizacyjny objawiający się brakiem przestrzegania przepisów drogowych - na porządku dziennym jest przejeżdżanie aut na czerwonym świetle i wyprzedzanie z prawej.

Jakby mało tego było, pobocza głównych arterii miasta są zajmowane przez mechaników, którzy naprawiają na nich samochody. 

Ciekawym doznaniem jest próba przejścia ruchliwego skrzyżowania, na których światła są tylko dla samochodów, zatem pieszy musi bacznie obserwować sygnały przeznaczone dla kierowców. 

pomnik baseball

Baseball to w Dominikanie sport narodowy. Pod stadionem zobaczymy ciekawą instalację.
ostatnia modyfikacja: 2021-07-19 r.
Podobał Ci się ten tekst? Pomóż nam rozwijać portal!
Zobacz podobne
Puerto Plata, Dominikana
Vlog z Dominikany, cz. 2
Vlog z Dominikany, cz. 2
Santiago de los Caballeros, Dominikana
Vlog z Dominikany, cz. 1
Vlog z Dominikany, cz. 1
Sosúa, Dominikana - 23 m n.p.m.
Kuchnie świata: Dominikana
Isabel de Torres, Dominikana - 32-787 m n.p.m.
Teleférico
Puerto Plata, Dominikana - 13 m n.p.m.
Puerto Plata
Dominikana
Dominikana 2021: podsumowanie wyjazdu
Dominikana 2021: podsumowanie wyjazdu
Sosúa, Dominikana - 23 m n.p.m.
Dominikana All Inclusive

Wesprzyj nas!

Patronite
PayPal