Sebastian (Wilkołak)

Sebastian (Wilkołak)
Cz, 26-12-2019
Na urlopie     odcinek #002
Kuchnie świata: Singapur | Wiking i Wilkołak na urlopie | autor: Spoiled Lizard Productions

Podobał Ci się film?

W Azji nie można nie spróbować lokalnej kuchni. Jednak od czego zacząć będąc na największym kontynencie świata, który zamieszkuje 60% ludności globu, gdzie mieszają się różne kultury i religie? 

To nie była nasza pierwsza podróż do Azji. Byliśmy już w wielu miejscach od Bliskiego Wschodu po najdalsze krańce Półwyspu Malajskiego. Jedliśmy potrawy z różnych kuchni, przyprawione i podawane na wiele sposób, ale dopiero teraz postanowiliśmy ruszyć z kamerą i pokazać wam jak wygląda Azja od kuchni.

Określenie “kuchnia azjatycka” jest bardzo ogólne. Zwykle odnosi się do wielu regionów, zwyczajów i smaków mieszkańców Japonii, Chin, Tajwanu czy bardziej na południe - Indonezji, Malezji, Singapuru i Wietnamu. To również ogromny kraj kontrastów jak Indie, zdominowany przez arabskie smaki bliski wschód. Różnice znajdziemy już nie tylko pomiędzy krajami, ale już na poziomie regionów. 

W tym odcinku skupimy się na regionie Azji Południowo-Wschodniej, gdzie dominują potrawy z ryb, owoców morza, warzyw i nieśmiertelnego kurczaka. Potrawy przyrządzane w woku lub na dużych patelniach, najczęściej spożywane za pomocą pałeczek.

Wszechobecne składniki

Kurczak występuje w większości kuchni świata. Jest szeroko obecny również w Azji, gdzie możemy zamówić go pod różnymi postaciami. Czasami występuje w formie zamiennej pod postacią kaczki. 

Inne znane rodzaje mięsa to wołowina i wieprzowina. Ta ostatnie nie występuje w kuchni arabskiej, za to jej miejsce zajmuje baranina. 

Ryż, który uznawany jest za podstawę posiłków w Azji, w niektórych regionach w ogóle nie występuje. Prawie zawsze można go jednak zamówić jako danie dodatkowe. 

Tofu - twarożek sojowy otrzymywany w procesie koagulacji mleka sojowego (według legendy wynaleziony w Chinach), występuje zwykle w regionach biedniejszych, gdyż jest to posiłek tani, bezmięsny. 

Kuchnia azjatycka jest bardzo popularna w Polsce. Dlaczego zatem jeść będąc na miejscu i ryzykować zatrucie pokarmowe? Po pierwsze dlatego, że spożywanie lokalnej kuchni nie gwarantuje zatrucia. Po drugie, przy odpowiednim szczepieniom zatrucie można wykluczyć. I po trzecie - co jest najważniejsze - typowa chińszczyzna w Polsce w niczym nie przypomina tej azjatyckiej. A jeśli lubicie knajpki, które specjalizują się w podawaniu przysmaków z różnych stron Azji to na pewno nie zasmakujecie prawdziwych orientalnych potraw. Dlatego właśnie warto, a nawet trzeba, spróbować specjałów na miejscu!

Kluczem do niesamowitych smaków i doznań kulinarnych są nie tyle produkty, co miejscowe przyprawy. Nadają one niepowtarzalnego smaku i aromatu. W Tajlandii, ku naszemu zdziwieniu, króluje limonka i trawa cytrynowa. Z kolei kuchnia indyjska, tak bardzo popularna zwłaszcza w Singapurze i Malezji, słynie z curry czy kolendry. 

Z uwagi na skłonność do eksperymentów z azjatyckimi potrawami w Europie, nasze dania znacznie odbiegają od tradycyjnych potraw Chin, Tajlandii, Wietnamu czy Indii. Modyfikacje wprowadzane w Europie nie wynikają wyłącznie z potrzeby dostosowania ich do naszych podniebień i żołądków, ale przede wszystkim ze względu na uproszczenia w przepisach i niższą jakość składników - zwłaszcza przypraw, w które najczęściej zaopatrujemy się w marketach nabywając tańsze zamienniki. Azjaci do swoich potraw używają zwykle składników, które mają pod ręką, dlatego są to świeże produkty i przyprawy, inaczej niż w Europie. 

Szlak kulinarny

W dniu przylotu zjedliśmy kolację w Chinatown. Był to posiłek w typowej chińskiej restauracji, gdzie byliśmy jedynymi obcokrajowcami. Z bogatego menu zamówiliśmy dania obiadowe oraz po kilka dodatków w formie szaszłyków. Były to ryby, kurczak, grzybki i ziemniaki. Do tego dostaliśmy jeszcze tosty na słodko. 

Następnego dnia śniadanie postanowiliśmy zjeść w Little India. Skromny posiłek, na który składały się placki prata z dwoma sosami. Była to nasza pierwsza wizyta w hinduskiej dzielnicy i tym samym pierwszy tego typu posiłek. Do Little India powrócimy skuszeni szeroką gamą dań i przypraw.

Na kolekcją znów postanowiliśmy poszukać mocnych wrażeń i wybraliśmy się do dzielnicy Kampong Glam, znanej lepiej pod nazwą dzielnicy arabskiej od przebiegającej przez nią Arab Street. Na obiad zjedliśmy szawormę z baraniną, a do tego frytki. Podanie jak restauracji typu Fast Food. Pocieszyło nas to, że na koniec dostaliśmy lody w gratisie.

Śniadanie po raz kolejny chcieliśmy zjeść w stylu indyjskim. I choć tym razem do Little India było nam nie po drodze, to z łatwością odnaleźliśmy taką knajpkę w dzielnicy Geylang. Współdzielona przez chińczyków, hindusów i malajów stanowi typowy tygiel kulturalny pełen wrażeń i smaków. I tym razem nasz posiłek składał się z placków prata, które można było wybierać spośród szerokiej gamy smaków. Obaj wybraliśmy po dwa - jeden na słodko i jeden na słono. 

Ostatni obiad w Singapurze zjedliśmy w Little India. W południe dzielnica tętniła życiem. Na każdym miejscu można było odnaleźć coś ciekawego. Tym razem zdecydowaliśmy się na restaurację z prawdziwego zdarzenia. Na obiad skosztowaliśmy przepysznego kurczaka curry, z sosem z awokado, ryżem i plackami pszennymi. 

Zobaczcie naszą podróż kulinarną na filmie!

ostatnia modyfikacja: 2021-07-19 r.
Będąc w dwóch popularnych miejscach w Azji musieliśmy spróbować wszystkiego po trochę. Ponieważ Singapur i Kuala Lumpur były dla nas krótkimi przystankami w drodze na Filipiny, ograniczyliśmy się do trzech najpopularniejszych kuchni: chińskiej, indyjskiej i arabskiej.
Podobał Ci się ten tekst? Pomóż nam rozwijać portal!
Zobacz podobne
Przysmaki wschodniej Sycylii
Przysmaki wschodniej Sycylii
Weekend na Sycylii. Ile to kosztuje?
Weekend na Sycylii. Ile to kosztuje?
Dominikana
Dominikana 2021: podsumowanie wyjazdu
Dominikana 2021: podsumowanie wyjazdu
Djerba, Tunezja - 4 m n.p.m.
Djerba: Road Trip
Fathala Wildlife Reserve, Senegal - 37 m n.p.m.
Safari w Senegalu
Bandżul, Gambia - 4 m n.p.m.
Gambia: Road Trip
Serrekunda, Gambia - 4 m n.p.m.
The Gambia Experience
Jordania - 827 m n.p.m.
Muzeum Archeologiczne w Cytadeli w Ammanie

Wesprzyj nas!

Patronite
PayPal