23-09-2017

City Break: Warszawa

Autor: Wojtek (Wiking)
Panorama Starego Miasta
Fot. Wojtek (Wiking)

Do stolicy Polski wybraliśmy się w połowie września 2017 roku. Do Warszawy postanowiliśmy dotrzeć samolotem w piątkowy wieczór. Z dwumiesięcznym wyprzedzeniem kupiliśmy bilety na Ryanaira za 21 złotych w jedną stronę. Wiking poleciał z Gdańska, a Wilkołak z Wrocławia.

Warszawa. Tu także nie mogło nas zabraknąć!

Podróż z wybrzeża do stolicy trwa około 45 minut. Tyle samo leci się z Wrocławia. Zanocowaliśmy  w hotelu ibis Reduta na Ochocie.

Z tej racji, że mieliśmy w sumie jeden pełny dzień (sobota) na zwiedzanie miasta musieliśmy go maksymalnie wykorzystać. Pierwszym miejscem, do którego trafiliśmy był plac Wilsona. To główny plac Żoliborza, założony około 1923 roku.

Co ciekawe na placu Wilsona zbiega się aż pięć ulic. W pobliżu jest stacja metra. To bardzo ważny punkt komunikacyjny. To, co istotne to również wymowa nazwy placu Wilsona. Wymawia się w wersji spolszczonej przez miękkie ,,w”. To tradycja praktykowana od okresu międzywojennego.

Będąc w tym miejscu Warszawy zajrzeliśmy do parku im. Stefana Żeromskiego, który znajduje się na terenie wokół Fortu Sokolnickiego. Fort był dawniej trzonem Twierdzy Warszawa. W parku zobaczyliśmy m.in. kamienie upamiętniające 5 i 75 rocznicę odzyskania niepodległości.

W kolejnej części naszej wycieczki po wielkim mieście dojechaliśmy do Mostu Gdańskiego. Tam okazało się, że dolna część tego mostu przeznaczona dla tramwajów jest wyłączona z ruchu z powodu remontu. Oczywiście postanowiliśmy się po niej przejść, robiąc przy tym bardzo efektowne zdjęcia.

Bulwarami Nadwiślańskimi doszliśmy do fasady saskiej Zamku Królewskiego. Jak wiadomo zamek w swojej długiej historii był wielokrotnie okradany i dewastowany. Zaglądały tutaj m.in. wojska niemieckie, rosyjskie i szwedzkie. Naszą uwagę zwróciły Arkady Kubickiego. Cała elewacja ogrodowa robi niezwykłe wrażenie i co najważniejsze II Wojnę Światową przetrwała w stanie nienaruszonym.

Z zamku przeszliśmy na rynek podziwiać piękne kamienice. Potem dotarliśmy do Bazyliki Archikatedralnej. Po drodze zrobiliśmy zdjęcie fragmentu gąsienicy czołgu Goliat. Trzeba przyznać, że odbudowane stare miasto w Warszawie ma unikatowy charakter. Szkoda tylko, że w czasie wojny tak poważnie zostało zniszczone.

Jednak Warszawa to nie tylko wielka historia, ale także nowoczesność. Pod koniec dnia pojechaliśmy zobaczyć wieżowiec Warsaw Spire na Woli. Budynek wraz z iglicami ma 220 metrów. To największy obiekt biurowy w Warszawie. Ma 49 pięter i zlokalizowany jest na placu Europejskim. Na parterze jest kawiarnia. Warto tam zajrzeć, wypić Latte i zjeść pyszne ciasto bezowe.

W naszą drogę powrotną również wybraliśmy samolot. To była bardzo krótka, ale pełna wrażeń podróż.


Media

City Break: Lwów
Spoiled Lizard Productions

Galeria


Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Udostępnij

Wojtek (Wiking)
Wojtek (Wiking)

Miłośnik chodzenia po górach, dążący do celu, tradycjonalista i typ człowieka wrażliwego.
Spokojny podróżnik, który uwielbia naturę i jej piękne oblicze. Na wielkich przestrzeniach czuje się komfortowo, do tego lubi patrzeć na duże budowle, prawdziwy skyscraper lover :)
W Polsce mieszka w małej miejscowości bardzo blisko morza.

Komentarze

  • Slupsk-1.jpg
  • Mielno-2.jpg
  • Mielno-1.jpg
  • Tatry-1.jpg
  • Darlowo-7.jpg
  • slupsk.jpg
  • Swieradow-2.jpg
  • tatry-03.jpg
  • morze-sebek.jpg
  • Darlowo-3.jpg

 

Formularz kontaktowy

W przypadku uwagi lub pomysłu wypełnij poniższe pola i naciśnij przycisk "wyślij wiadomość".

©2017 Z butami przez świat.

Wszelkie bilety i hotele dawno zabookowane.
Ale prawa do tekstów, fotek i filmów zastrzeżone.

Polityka prywatności