11-09-2017

City Break: Szczecin w zimie

Autor: Sebastian (Wilkołak)
Pod zamkiem książąt pomorskich
Fot. Sebastian (Wilkołak)

Szczecin, ach ten Szczecin. Paryż Północy! Na początku 2017 r. odwiedziliśmy miasto, aby na własne oczy zobaczyć cuda, które wszyscy zachwalają. Jak było? Zobaczcie na naszym filmie.

Nie chcemy rozpisywać się tutaj o Szczecinie, tak jak przy okazji innych City Breaków dlatego, że zrobimy to wkrótce – mianowicie będącym w post produkcji filmie z cyklu „Wiking i Wilkołak w podróży”. Chcemy jednak opisać nasze wrażenia z weekendowego pobytu w tym mieście.

Szczecin odwiedziliśmy w lutym, czyli w samym środku srogiej zimy, która skuła miasto grubym lodem. Na dodatek lód ten zaczął się już roztapiać, czego doświadczyliśmy gdy podeszliśmy pod Jasne Błonia i Park Kasprowicza. Niemniej wielkie wrażenie zrobił na nas Urząd Miejski i plac za nim z Pomnikiem Czynu Polaków.

Wieczorem udaliśmy się na Wały Chrobrego, które bajecznie podświetlone uwydatniały potęgę monumentalnych budowli na skarpie. Również wieczorem przeszliśmy się na Stare Miasto, gdzie odwiedziliśmy Stary Rynek i Zamek Książąt Pomorskich.

Następnego dnia zwiedziliśmy centrum i wspominane wcześniej parki. Zachwycają dobrze zachowane zabytki rewitalizowane z wielkim przepychem. Szczególną atrakcją są dawne bramy miejskie i pozostałości starej zabudowy miejskiej.

To co zobaczyliśmy bardzo nam się spodobało. Szczecin to nie tylko miasto wojewódzkie, ale przede wszystkim stolica kulturalna regionu. Potwierdza ten fakt oferta kulturalna opery, teatru i muzeów.

To był mój pierwszy pobyt w Szczecinie i byłem naprawdę zachwycony. Tak samo jak Wiking. Nocowaliśmy w hotelu ibis. Dogodna lokalizacja blisko dworca PKP i centrum miasta sprawia, że wszędzie można dojść piechotą w kilka minut.


Media

City Break: Szczecin w lutym
Spoiled Lizard Productions

Galeria


Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Udostępnij

Sebastian (Wilkołak)
Sebastian (Wilkołak)

Zapalony podróżnik, sportowiec amator, miłośnik minimalizmu, dobry organizator.
W podróży ceni sobie poznawanie ludzi i odkrywanie nowych miejsc. Dlatego nie ma mowy o dwutygodniowym pobycie w tym samym miejscu. Lub zwiedzać dynamicznie, posiada zdolności translokacji - dziś tu, jutro 12000 km dalej ;)
W Polsce mieszka w najpiękniejszym mieście, a co weekend stara się wyskoczyć jak najdalej, aby... zwiedzać.

Komentarze

  • tatry-03.jpg
  • slawno.jpg
  • Selfie-1.jpg
  • gdansk.jpg
  • wawa-wojtek.jpg
  • Slupsk-1.jpg
  • kamerka-1.jpg
  • tatry-02.jpg
  • slupsk.jpg
  • wienna-1.jpg

 

Formularz kontaktowy

W przypadku uwagi lub pomysłu wypełnij poniższe pola i naciśnij przycisk "wyślij wiadomość".

©2017 Z butami przez świat.

Wszelkie bilety i hotele dawno zabookowane.
Ale prawa do tekstów, fotek i filmów zastrzeżone.

Polityka prywatności